Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla hasła: ceny Mercedesów
Wiadomość
  Wakacje w Primorsko
Parking ten znajduje się obok kościoła. Faktycznie ceny były OK i płacąc z góry
za kilka dni zawsze miałem zarezerwowane, pewne miejsce. Parkowanie na ulicy
stwarza identyczne zagrożenia jak wszędzie, uliczki są wąskie,ryzyko
zarysowania blach spore: mnóstwo ludzi z plażowymi pinklami, biegające dzieci,
grupy zawianych turystów wracających z dyskotek, przeciskające się śmieciarki i
samochody dostawcze itd. A że mogą auto ukraść, pewnie też mogą, ale najnowsze
i najdroższe modele mercedesów i bmw są na sofijskich numerach, a nie na
polskich.
 
  Kobieta Alfisty
> Ale za to pewnie ceną włoszki wygrywają - jakość musi kosztować.

Wiesz co, wlasnie nie bardzo. W Norwegii Alfy sa drogie, niewiele tansze od
porownywalnych BMW czy Audi. Tam ceny tych aut sa o wiele bardziej zblizone niz
w Polsce. I dotyczy to zarowno aut nowych jak i uzywanych, nawet 8- czy 10-
latkow. W Norwegii Alfa Romeo to marka egzotyczna i raczej rzadko sie zdarza
aby bylo to podstawowe auto w rodzinie. W Oslo jezdza 156 (zwlaszcza te po
liftingu) ale juz dalej na polnoc od stolicy wlasciwie sie tych aut nie spotyka
wcale. Tam gdzie sa naprawde trudne warunki nikt nawet nie mysli o AR.
Mieszkalem przez rok czasu w Trondheim (srodek Norwegii) i wtedy dziwilem sie
ze tam wogole nie ma Fiatow, myslalem ze Fiata wogole nie ma w Norwegii!
Podobnie AR. Dopiero jak sie przenioslem do Oslo natknalem sie na wloskie
auta :) A w Oslo tak naprawde - pomijajac wieksza wilgotnosc powietrza -
warunki klimatyczne sa zblizone do polskich. Niestety tam rowniez Alfa ma
kiepska opinie auta ponadprzecietnie awaryjnego, drogiego i klopotliwego w
eksploatacji. Owszem, ceniony jest piekny design, przyjemnosc z jazdy itp.
jednak racjonalnie nikt nie decyduje sie tam na zakup Alfy Romeo.
Tak wiec sa dwie mozliwosci: albo "mity" o AR obiegly juz cala Europe, nawet
tak odlegle jej zakatki jak Norwegia, albo faktycznie w tych "mitach" cos jest
na rzeczy... A nie wszystkie opinie sie potwierdzaja bo np. Opel jest w
Norwegii uwazany za auto bardzo wytrzymale, zwlaszcza mechanicznie i dla wielu
Norwegow jest to dobra alternatywa dla drogich Mercedesow czy BMW.
W kazdym razie nie dziwie sie kolezance ze Szwecji ze boi sie Alfy w
tamtejszych warunkach.
  MERCEDES-BENZ E 320/RENAULT VEL SATIS 3.5
swięte słowa.
na moim przykładzie jest to najlepiej widoczne. kilka lat temu kupiłem sobie
super renault 25 2.6 V6 aut. w wersji wyposażeniowej baccara (czyli najwyższa
możliwa) . Jezu co ja z tym samochodem przeżylem. Tam się sypało wszystko.
Jedyne co się nie zepsuło to tylna kanapa. podnosniki szyb , klamka do drzwi,
alternator, skrzynia biegów, pompa wodna, łożyska, komputer itp. itd.
Nie nauczyło mnie to niczego bo następnym wozem jaki sobie sprawilem był
peugeot 605 2.5 tdi . Auto było super bo paliło mało (ale głownie średnia była
niska bo stało non stop na warsztacie), zamieniłem go na peugeota 605 2.1 td,
bo była to okazja za połowę ceny i tylko 80 tys. km przejechane więc w miarę
się sprawował ale też takie wkurzające pierdoły się psuły jak immobilizer,
wycieraczki itp., po tym wszystkim zmądrzałem i przesiadłem się do mercedesów i
jestem z nich tak zadowolony jak inni z japońców .
podejrzewam ze za kilka lat vel satis bedzie taki sam jak R25 , 605, XM, Safrane
  No to jakby bliżej Unii... i co z tego wyniknie.
No to jakby bliżej Unii... i co z tego wyniknie.
Coś na to wygląda, że od dziś bliżej nam do Unii Europejskiej - jeszcze tylko
ratyfikacje i referendum. Z tego wynikna, że od 2004 roku (jak dobrze
pójdzie) powinny zniknąć ostatnie przeszkody w sprowadzaniu pojazdów z terenu
UE do Polski.
Czy ktoś się orientuje, jak to NAPRAWDĘ jest w UE? Oczywiście nie chodzi mi o
sprowadzanie nowych lub prawie nowych samochodów, bo to jest "przećwiczone"
przez różnego rodzaju sprowadzaczy złomu, ale o samochody starsze niż 10 lat,
mające status "klasyka", albo się na taki status zapowiadające. W Niemczech
jest dużo więcej niż w Polsce Mercedesów W115 i W123 coupe, Fiatów 850 Coupe
i Spider, 124 Spider, X 1/9, VW 181, dobrze utrzymanych VW Ogórków itp. Tam
te pojazdy nie są w takim poważaniu, jak w Polsce, więc i ceny mają niższe,
zwłaszcza te mające klasę 3 i 4 w Niemieckiej skali stanu samochodu
zabytkowego. A u nas można by je niedrogo doprowadzić do porządku i zapewnić
im godziwe warunki na samochodową starość.
 
  nie rzucajacy sie w oczy
Mercedes W126 jest jednym z najbardziej cenionych Mercedesow i bez wzgledu na
wiek cieszy sie atrakcyjnoscia zlodziei. Poza tym taka bryke w dobrym stanie
jest naprawde ciezko kupic.
Jezeli potrzebujesz samochodu duzego w srodku, pomysl o duzym kombi - dosyc
tanio mozna dostac np. Renault 21 Nevada, Forda Scorpio czy Opla Omege I. Co
prawda nie maja 5m dlugosci, ale za to bagaznik po zlozeniu siedzen ma ponad 2
m dlugosci. A nie ciesza sie duzym powodzeniem u zlodziei, bo sa wg TUV
awaryjne. Ja mam R21 i nie narzekam, choc ceny czesci sa dosyc drogie. Za to
bagaznik taki, ze wjechalby maluch :-)
  4x4 dostępne na naszym rynku
tez sie czyms takim interesowalem, ale neistety z osobowek w tym przedziale
cenowym to wlasnie te ktore juz byly wymienione
- koncern VW - bora, golf, audi a3, leon, octavia - te maja wszystkie haldex -
a ten podobno jest taki sobie
- renault - kangoo - ten ma podobno bardzo dobry naped, zrobiony ze steyer-
puch - robia tez dla mercedesow ML i G

i to tak na prawde wszystko wedlug moich informacji (z produkcji seryjnej)

co do ceny - to hyunday jest niezly, ale to juz terenowki
  Też uważacie, że Mercedes SL 55 AMG...
Ja tez wole CL. Sadze, ze jest to jeden z najpiekniejszych samochodow na
obecnym rynku. Podoba mi sie zwlaszcza linia dachu i brak srodkowego slupka -
tradycyjny wyroznik mercedesow coupe/hardtop. Stylistyka jest bardzo prosta i
nie zestarzeje sie szybko. SL wydaje mi sie troche przeladowany i ma za duzo
roznych niepotrzebnych elementow nadwozia. Rozumiem, ze maja one nawiazywac do
starego SL "gullwing", ale jakos nie moge sie przekonac.
U dealera w Bethesda na parkingu stoi kilka CL600 i AMG. Ceny ok. 120K$.

Chetnie kupilbym bialego...
Pozdrowienia!
  ZŁOMOWISKO POLSKA
Gość portalu: ronin napisał(a):
"Dlatego podatki sa na
>
> zachodzie za stare auta wysokie"

Sam wiesz, że nie chodzi o wiek samochodu tylko o to czy spełnia określoną
normę czystości spalin i od tego jest uzależniony podatek. Nawet starszy
samochód można dostosować do wyższej normy i wielu ludzi (w tym w Niemczech),
chcących płacić niższy podatek, to robi. Niestety w Polsce nie ma zależności
pomiędzy podatkami a czystością spalin, natomiast złodziejska 65% akcyza,
płacona od ceny samochodu powoduje napływ najtańszych, najbardziej zużytych
pojazdów. Ale to już nie jest wina ludzi, którzy zachowują się normalnie,
unikając płacenia haraczu - tylko braku wyobraźni rządzących.

"To tylko w polsce kazdy handlarz pietruszka chce
> miec Mercedesa. Powinno sie jak najszybciej zabronic sprowadzania aut powyzej
>
> 6 lat!! Po tem taki jeden z drugim zostawi auto na drodze i panstwo
> bedzie ponosic koszty jego utylizacji"

hm... zakaz kupowania 6-letnich Mercedesów? Gdzie takie samochody są porzucane
na drodze? Gdzie jest zakaz kupowania takich samochodów? Coś tu się komuś
najwyraźniej pomieszało w głowie! Jest to kolejny przejaw bezmyślnego wrzucania
wszystkiego do jednego worka z napisem "złom z zachodu".
  GPS -Peugeot
Wydaje mi się, że zostałeś wprowadzony w błąd z tą mapą na Polskę. Podobne
problemy mają użytkownicy Mercedesów z Beckerem, Opli, Renault. Audi np. ma
mapę dla Polski, ale tylko taką dla Niemców "przjazdową".
Jeśli chodzi o ceny map, to są dwie opcje. Użytkownicy VDO Dayton otrzymują
mapę Polski w cenie nawigacji, w Blaupunkcie kosztuje to ok.500 zł netto, ale
pewności nie mam.
  Fala droga czy tania?
Ludzie ten basen to jest prywatny interes. Miasto ma tylko
mniejszościowy udział 17% bo dało jedynie ziemię, a pieniądze na
inwestycję dał kto inny.
Jeżeli własciciel ustalił takie ceny, to jego sprawa. Za wysokie, to
będzie musiał obnizyć i tyle. Ktoś chyba nie zauważa , że od 1989
(no od 1990 właściwie) mamy w Polsce wolny rynek i to mechanizm
rynkowy, a nie prezydent miasta ustala ceny.
Jak się opłaci włascicielowi to może nawet sprzedawać bilety
pięciogodzinne - rynek to zweryfikuje. Ja rozumiem, że każdy
chciałby popływać na Fali za 10 złotych, a nie kazdego stać za 35
zł, ale pewnie dużo ludzi chciałoby mieć nowego mercedesa za 10 tys.
złotych, a producent jakoś sprzedawać nie chce. Tyle że jakby ktos
wystąpił z takim wnioskiem do producenta mercedesów to by go
wyśmiali jako idiotę, a rózni pseudospecjaliści w rodzaju prezydenta
wystepują z podobnymi wnioskami do własciciela Fali.
  Nie będzie Leclerca?
szkoda szkoda bo to fajny sklep jest i jest w nim bardzo czysto
a ja mam gdzies sklepikarzy ktorzy zawyzaja ceny
glupi sloiczek na promendzie jest 4 krotnie drozszy niz w makro, nie mowiac o
innych rzeczach
ci prywaciaze to tylko nazekaja bo przesiedli sie z mercedesow na toyoty
wiecej marketow wiecje makrtow ania
  Generacje instalacji
problem instalacji i ich stosowania jest opisany na stronie/.
Nie da sie jednoznacznie napisac, bez tworzenia dlugiej listy, co do czego sie
montuje.
Na pewno do nowych samochodow- najlepiej wtrysk bezposredni, czyli III lub IV
generacja. Skoro ceny IV i III sie zblizyly, to lepiej IV.
Do starszych- odpowiedz zalezy od doswiadczenia. Zwykle odpowiadam tak, jak
jest najkorzystniej. Nie jestem zwolennikiem "glupiego" oszczedzania. Dlatego
tez nigdy nie polecam lepszego, jesli jest wrogiem dobrego.
Zawsze, gdy polece II generacje, wiadomo, ze jest to minimum.
Np prawie do kazdego samochodu, do ktorego polece II gen z polskim komputerem
za 1200zl mozna zalozyc kazda lepsza (oprocz niektorych mercedesow, audi i vw),
czyli za 1600, 1800, 3500, 3700, 4100 na 4900pln konczac.
Dlatego warto czytac to, co pisze, najwazniejsze rzeczy maja linki na gorze.
Tam tez jest wzor zadania pytania, po ktorym jednoznacznie jestem w stanie
okreslic logiczne minimum.
pzdr
  Walka o ostateczny kształt ustawy Prawo telekom...
Bardzo mi się podoba tekst, że TP świadczy najdroższe usługi licząc w sile
nabywczej pieniądza (podobną bzdurę pisał też NIK w swoim raporcie). Ludzie
żądajcie od producentów zagranicznych cen na Waszą kieszeń, bo mniej zarabiacie.
Mercedesów w cenie Fiata Panda, domków jednorodzinnych w cenie kawalerek, itd.
Jasne, że ceny są u nas wysokie, jak dla nas. Ale tylko dlatego, że nikt z
zagranicy nie sprzeda polskiej firmie taniej, bo jest z Polski. Sprzeda po tej
samej cenie, a nawet drożej. A dla naszej firmy relatywnie są to wyższe koszty,
niż dla firmy zagranicznej.
Poza tym myśmy nie mieli 50 lat, żeby inwestować, nasycić rynek produktami i
usługami, i się wzbogacić. I teraz walczyć najtańszymi ofertami. Staramy się
jako Polska zaledwie od 15 lat, a chcemy mieć jak na Zachodzie.
  Nowy samochód wojewody
zeluq ma racje
dajcie sobie spokoj z tym populizmem, bo to naprawde rozsadna
cena za auto tej klasy.
tylko taki kretyn, jak pawlak kupowal polonezy (dla rzadu).
radze sprawdzic ceny bmw czy mercedesow (takimi tez mozna -
patrzac na szarze warszawska).
mimo calej niecheci do koncernu fiata, lancia jest ok.
sami tych ludzi wybraliscie. poza tym co za roznica, czy jezdzi
tym 'lewica' czy 'prawica'?
  Mouset serwis z Zakopanego
Gość portalu: havi napisał(a):

> Byłoby bardziej miejsko i przejrzyscie gdyby te zakopiańskie linie mialy
> normalne numery

Szczególnie, że wprowadzili linię okrężną, numery bardzo by się przydały.

> swoją drogą to szkoda że w krakowie nie ma citaro...

Moim zdaniem ten autobus nie jest wart swojej ceny, a wiele miast (w tym
Zakopane) kupuje go tylko ze względu na ofertę kredytowania, jaką zapewnia
importer Mercedesów - Evobus.
  Hummer w WP ?
Problem w:
Problem jest w cenie i kosztach eksloatacji takiego smoka. Za cenę 1 Hummera
kupi się 2 Land Rovery Defendery 110. Nie mówiąc już o zużyciu paliwa i cenach
części zamiennych. Ponadto do ceny auta trzeba dołożyć też
cenę "infrastruktury" - warsztaty, szkolenia mechaników, etc. A np. Land Rovery
Defendery 110 są już u nas w armii używane, więc problem ten nie istnieje w ich
przypadku. Wątpliwe jest to jeszcze z następującego powodu. W naszej armii
używa się: Uazów 469B, Mercedesów G, Tarpanów Honkerów, Land Roverów
Defenderów. A każda armia dąży do unifikacji. Mało więc prawdopodobne, by nasza
armia kupiła 5 typ samochodu terenowego.
  Proszę o opinię o Accordzie ,bo oszaleć można
Gość portalu: irokez napisał(a):

> Szkoda że to nie V6 i 3 l . Czyli zawieszenie nie jest w stylu franzuzów
> i mercedesów ?? Twarde ,ale sprężyste tak .

Twardsze niż w większości francuskich limuzyn. Ale zachowuje przyzwoity
komfort. Ciężko to tak opisać. Musisz pojechać sam...

Co do V6, to np. w Niemczech i Czechach jest w regularnej ofercie Accord Coupe
V6 3.0L. Na życzenie dealer Ci sprowadzi, ale z jazdą próbna w PL będzie
kłopot... A i cena może b yć mało przyjazna...

Zauważ jednak, że Accord 2.4L przyspiesza lepiej niż Peugeot 3.0L V6 (oba z
automatem). I w tym tkwi sekret stosunkowo korzystnej ceny tego Peugeota. Bo
nowe silniki V6 Hondy (np. ten 3.5L 300KM z Acury RL) to jednak dużo lepsze
konstrukcje niz V6 Peugeota.

Jeśli KONIECZNIE chcesz dobre V6 i stosunkowo mało usterkowy samochód, pomyśl
może o Mondeo ST220. Ale tam automatu brak. :-(

Pzdr
Niknejm

Pzdr
Niknejm
  Bede mial Logana
Hmmm mam nadzieje ze masz jeszcze kilka innych tekstow tego typu z zanadrzu bo
cos mi sie wydaje ze jak juz zaczniesz sie pokazywac swoja fura na ulicy to
bedziesz musial ich uzywac znacznie czesciej :D aaa no i moze zamow sobie do
tej full wypasionej bryki ciemne szyby - nikt cie nie zobaczy za kierwonica
tego cacka i nie bedziesz musial sie wstydzic idac ulica i przejmowac ze ktos
cie pozna, radze tez parkowac na ciemnych bocznych uliczkach to moze uda ci sie
tez ze nikt nie zobaczy jak wsiadasz do tej swojej bryki. A co do kompleksow
wlascicieli focusow to to napewno jeszcze nic w porownaniu z wlascicielami np
Mercedesow ML albo BMW X5 - osly sobie pewnie pluja w brode ze kupili bydle z
napedem na cztery kola zamiast poczekac na logana za 1/5 ceny ktory skoro
nadaje sie do jazdy w rumunii to napewno zajedzie dalej niz taki ML
  Ile kosztuje dziecko
Specjalnie Ci się nie dziwię ale co to ma wspólnego z tematem wątku? Dla dzieci
trzeba mieć czas a im więcej potomstwa tym tego czasu na każde dziecko mniej -
to chyba jasne. Kasa jest potrzebna ale niekoniecznie horrendalna, to tak jakby
na pytanie "Ile kosztuje w Polsce samochód?" podawać ceny tylko najnowszych
mercedesów.
  Majstersztyk i bubel tygodnia: Impet złotówki
Majstersztyk i bubel tygodnia: Impet złotówki
Cenie Pana Majcherka za jego trafne komentarze w tej rubryce, ale tym razem
to jego komentarz zasluguje na miano bubla tygodnia, a dokladniej jego druga
czesc o zadluzeniu szpitali. Jesli Pan Majcherek chce zeby szpitale
funkcjonowaly na zasadzie wolnego rynku to niech najpierw uwolni ceny na
uslugi medyczne. Jesli nie to sytuacja bedzie taka jak w przypadku fabryki
Mercedesa ktora mialaby wg Pana Redaktora produkowac samochody i sprzedawac
je za z gory ustalona przez Panstwo cene 1000zl za sztuke. Nawet gdyby
zlotowka kosztowala 4 euro, w fabryce pracowali Chinczycy za 1 euro na
godzine, zarzad fabryki nie byl ani z SLD, PSL, AWS, LPR, PIS, Samoobrony czy
PO i jakims cudem jeszcze nie kradl (trudno nie krasc jak sie zarabia w
takiej fabryce 1500zl na kierowniczym stanowisku) to i tak fabryka bylaby
deficytowa, jak szpitale:). Gdyby jednak Pan Majcherek nadal upieral sie ze
takie przedsiebiorstwo moze funkcjonowac bez corocznego zebrania i dotowania
z budzetu panstwa wymuszanego strajkami zdesperowanej zalogi i klijentow
skarzacych sie na jakosc "Mercedesow" to wydaje mi sie ze Pan Redaktor
powinien wrocic do szkoly podstawowej, bo mimo ze czyta i pisze to marnie u
niego z rachunkami. A moze wolalby popracowac za 1 euro na godzine?
Zapraszamy!
  J. Buzek bezczelnie kłamał u M.Olejnik.....
Podatki naliczamy od ceny produktu w stosunku procentowym.
Czy podatki stanowia 100 %? Nie.
A jak chcesz porownywać - dwa gatunki - człowieka i slonia?
To poczatek z matematyki
Jeśli podstawa jest wysoka ( zawyzona marza ) to cena końcowa jest wysoka.
Jeśli ceny dyktuje syndykat naftowy to cena finalna jest wysoka.
Obnizenie podatków? Naiwna wiara. Juz to cwiczonio.
Myśliz ze syndykat obnizy ceny?
Wyrzuca ludzi na bruk zeby sobie kupic wiecej mercedesów
Naprawde jestes taki naiwny? Ile ci płaća za marną propagandę?
  Najpopularniejsze są auta za 500 zł
Auta za 500 zl sa takimi tylko na uzytek nieposkromionych apetytow fiskusa.

Mnie zastanowilo to: "Sprowadzone w I półroczu samochody stanowiły średnio 10 proc. sprzedaży nowych aut z roczników 2004 - 2005 oferowanych w salonach. Zjawisko nasila się wraz z ceną auta - w przypadku mercedesów już 25 proc. pochodziło z zagranicy. Co trzecie bmw nie było kupione w Polsce, a 37 proc. nowych jaguarów przyjechało w tym roku z zagranicznych, a nie krajowych salonów".

No coz "dostosowanismy" ceny aut do cen w Unii i... przegralismy konkurencje. Brawo wlasciciele salonow! Szczegolne wyrazy uznania dla wlascicieli salonow z markami luksusowymi - przy tych kwotach roznica paru procent w cenie, moze oznaczac, ze wyjazd do zagranicznego salonu staje sie oplacalny.
  Czy diesel się opłaca?
Jeźdzłem różnymi modelami mercedesów
akurat mercedesów (115, 123, 124, 210) (tak przeszło z ojca na syna). dodam, że
z róznymi silnikami zwykle disle, turbo, benzyna, cdi. Generalnie pierwsze moje
disle były do d...y (słaba moc, problemy w zimie itd). Postanowiłem, ze nigdy
wiecej disla - kupilem sobie benzynke 2,6 i generalnie bylem zadowolony z mocy,
choc mniej ze spalania. Ostatnio miałem do wyboru 4,3 w benzynie, lub 3,2 cdi.
Moj wybor po ciężkich namysłach padł na cdi - dlaczego?
1. Spalanie (faktycznie na trasie juz od 6,4l do max 11l miasto. (4,3 od 10l
wzwyż)
2. Moment - 470Nm przy 2700obr - elastyczność na trasie powyzej 140km/h -
rewelacja (faktycznie 4,3 to 270KM, a 3,2 cdi to 197KM)
3. Nie instaluję oczywiście zbiornika na gaz (co brałem pod uwagę przy 4,3) - a
że musiał byc kombi (taki rodzinny, bo się nie miesciliśmy) bylby kłopot.

Na minus oczywiście, ze troche glosny, ale w trasie nic nie słychać

Co do ceny benzyna/olej - to jak taka sama - to mnie nie obchodzilo- brałem
inne rzeczy po uwagę.

Oczywiście to są moje uwagi co do mercedesów i wtym zakresie jest mój wywód

Pozdr
  Kia Pro_Cee'd - piękna koreanka
followme ma rację, wystarczy przyjrzeć się komentarzom użytkowników nowych
modeli aut europejskich i ocenom dziennikarzy mot. Flagowy przykład - jakość
nowych Mercedesów. Do składania samochodów azjaci zawsze będą mieli więkse
predyspozycje - są bardziej skrópulatni i duuużo bardziej zdyscyplinowani.
Argumentu zbijanie ceny nie rozumiem zupełnie - tylko azjaci oszczędzają?!?
  Drugi w rodzinie, automat, 20 kPLN
Nie chcę palnąć głupoty, ale u mnie wymiana to ok. 600zł w tym 100zł robocizna,
reszta to olej i filtr oraz jakaś uszczelka. 90% tej ceny to olej. Mimo że po
sporej zniżce to kosztuje swoje. Facet który zajmuje się serwisowaniem
mercedesów i również skrzyń do nich, mówi że nie zaleje mi innego oleju niż
oryginał MB bo to jedynie daje gwarancję że nie będzie potem przygód.
To co mówię o oleju którego się nie zmienia to oficjalne stanowisko MB z 96 roku
kiedy wyszedł slk. Z upływem lat ono zmieniło się w zmianę co 60 tyś km... taka
ciekawostka.
Pozdrawiam
  MPK chce droższych biletów
Proponuje porownac ceny we Wroclawiu (www.wroclaw.pl/m3298/p8023.aspx) z
cenami w cz-wie, jednoczesnie prownnujac stan taboru a takze czestotliwosc jazdy
autobusow.... I jakos da sie utrzymac ceny biletow 1/2 zl w wiekszosci autobus
sa to Volvo, teraz pojawilo sie kilka mercedesow... I nie ma tutaj wyglupow typu
zasada przednich drzwi...
  Albania na urlop. Saranda nad Morzem Jońskim
Albania na urlop. Saranda nad Morzem Jońskim
Jak ktoś nie ma odwagi ruszyć samemu w nieznaną Albanię, to 1-dniowe
wycieczki do Sarande i wykopalisk organizowane sa z Korfu. Ceny nie
pamiętam, ale warto. Widoki z serpentyn gorskich niesamowite, auta
osobowe jeszcze sie na nich jakoś mijają, autokary z osobówkami lub
innym "cięzszym" sprzetem już niekoniecznie - ktoś sie musi wycofać
okrakiem...kolem jakies 10cm od urwiska...

Aha, no i w zadnym innym kraju nie widzilem tylu mercedesów w jeden
dzien :-D
  Jerzy Mazgaj: Polska kojarzy się w UE z wódką i...
ebiznes24eu napisał:

> Kupowanie markowych rzeczy jak Zegna nie ma najmniejszego sensu. Ponad 70%
> ceny to marketing i marża. Lepiej kupować produkty firm mniej znanych a równie
> dobrych.

no tak kupowanie mercedesow tez nie ma sensu bo 70% to marka! ale jest debili na
tym forum, po co to sie wypowiadaja jak nawet nie maja pojecia o co chodzi w tym
artykule.
  The pirate bay uruchamia usługę ipredator
Zabawne jest takie życzeniowe myślenie. Oczywiście, że najskuteczniejsze byłyby
liczne procesy i wysokie kary. Przykładowo, obniżenie cen mercedesów
niewątpliwie miałoby jakiś wpływ na zmniejszenie liczby ich kradzieży, wciąż
jednak tym, co najskuteczniej odstrasza złodzieja jest KARA.
Tymczasem większość ankietowanych odpowiedziała tak, jak gdyby pytanie brzmiało:
JAK TY CHCIAŁBYŚ, ABY WALCZONO Z PIRACTWEM. Żeby nie było - ja też czasem
sciągam nielegale, ale jakos głupio mi głośno mówić, że to jest OK. Miauczenie
że ceny, że kartele, że korporacje, że krwiożerczy kapitaliści, że nie mogę
kupić przez internet, nie czyni ze mnie mniejszego złodzieja. Mówię 'złodzieja'
bo, czy tego chcemy czy nie, piractwo jest przecież pewną formą kradzieży.
  The pirate bay uruchamia usługę ipredator
zazdroszcze koledze bujnej fantazji, badz ograniczonej bardzo - jak kto woli:
ja widze diametralna roznice miedzy kradzieza mercedesa i mp3. mercedesa
kradniesz fizycznie a nie jego kopie wirtualna. do tego wlasciciel mercedesa nie
kupuje go, aby stworzyc kopie i oddac ja nieodplatnie innym.
mp3 nie kradnie sie...
ech, nie chce mi sie w ogole z toba gadac, nie warto, nara!

> Zabawne jest takie życzeniowe myślenie. Oczywiście, że najskuteczniejsze byłyby
> liczne procesy i wysokie kary. Przykładowo, obniżenie cen mercedesów
> niewątpliwie miałoby jakiś wpływ na zmniejszenie liczby ich kradzieży, wciąż
> jednak tym, co najskuteczniej odstrasza złodzieja jest KARA.
> Tymczasem większość ankietowanych odpowiedziała tak, jak gdyby pytanie brzmiało
> :
> JAK TY CHCIAŁBYŚ, ABY WALCZONO Z PIRACTWEM. Żeby nie było - ja też czasem
> sciągam nielegale, ale jakos głupio mi głośno mówić, że to jest OK. Miauczenie
> że ceny, że kartele, że korporacje, że krwiożerczy kapitaliści, że nie mogę
> kupić przez internet, nie czyni ze mnie mniejszego złodzieja. Mówię 'złodzieja'
> bo, czy tego chcemy czy nie, piractwo jest przecież pewną formą kradzieży.
  Edyta Olszówka brzydko się starzeje.
Przypomnialo mi sie jak Mirek M, tez robil napinke na necie jak to zdaje sie u
Waglewskiego sie najebali winem, bo Waglewski ma jakas mega specjalna lodowke do
wina ktora wg slow Mirka kosztuje tyle co "mercedes" (mirek nie dodal tylko co
ma na mysli mowiac mercedes, bo ceny starych mercedesow nie sa takie straszne),
ale wracajmy do tematu. Tak sie podobniez zalatwili tym winem, ze Mirek mial
ochujennego kaca. Pytam sie, gdzie taka lajza jak on moze miec pojecie o winie,
przeciez on wode brzozowa napierdalal i byla dobra, a tu robi napinke na "wino".
Brak slow
  Prawnik dla każdego
Drogi Misiunio, nie mam prawników w rodzinie co najmniej od końca
XIX wieku i jakoś od kilku lat należę do korporacji. Z całym
szacunkiem dla magistrów prawa, cieszę się, że po studiach nikomu
nie "pomagałem". Doradcy nie będą też najpewniej konkutrencją dla
znacznej części adwokatów i radców, a ceny usług
wysokospecjalistycznych nie spadną. Tak jak nie zaczną za darmo
rozdawać mercedesów choćby ich nie wiem ile narobili. W Niemczech
adwokatów jest od groma a ceny takie, że nawet biorąc pod uwagę siłę
nabywczą ich zarobków, taniej raczej nie jest. Nie jest bo na
dłuższą metę nikt nie będzie wykonywał tego zawodu za średnią
krajową. Nie ma sensu. A bycia prawnikiem nie polecam z innego
powodu, jest ich w stosunku do popytu bardzo dużo i cholerenie
trudno utrzymać się na rynku. Bo wbrew temu co mówią Panowie z
Komisji Przyjazne Państwo popyt na usługi to nie ilość ludzi
potrzebujących pomocy prawnika, ale ilość tych którzy gotowi są
usługi te kupić. Popyt na merce rozdawane z półdarmo tez byłby duży
i aż dziw bierze, że szanowna Komisja nie przygotowuje jeszcze
projektu Merc dla każdego. Nie dajmy się ogłupić. Przyjazne panstwo
to pomoc prawna finansowana przez Państwo na solidnym poziomie, ale
do tego trzeba więcej wysiłku, grosza, pomysłu. A jest to co jest -
czysta demagogia.
  Prawnik dla każdego
Nie wiem jakim jestes prawnikiem, ale ekonomistą jesteś
beznadziejnym. cena to interakcja podazy i popytu. Popyt natomiast
nie jest stałą ilością lecz funkcją ceny. POdobnie z podażą. Jeżeli
podaz rośnie cena spada co powoduje wzrost wielkości popytu. To
elementarz ekonomii. jeżeli więc państwo wpłynełoby na np. wzrost
podaży mercedesów ich cena by spadła co byłoby z korzyścią dla
konsumentów. Na tym własnie polega dobra polityka poństwa by
stymulować podaż. Koncesje, licencje, ograniczenia dostępu do zawodu
to typowy przykład ograniczanie podaży, które skutkuje wzrostem cen.
To też ekonomiczny elementarz.
  Mossberg: Windows 7 tak dobry jak Mac OS X
> T - podalem Ci wczesniej ceny.
Podałeś. Zupełnie nieporównywalnych modeli. Taką metodą mogę udowodnić, że np. Skody są droższe od Mercedesów.
> Nie wiem po co mierzysz objetosc laptopa?
Chcę jak najmniejszego laptopa przy zachowaniu takiej samej wielkości ekranu. Co innego mam mierzyć, żeby to porównać? Ilość literek w nazwie firmy? Dell - 4, Apple - 5. Dell jest mniejszy! Masz rację!
> proponuje Ci kiedys skorzystac z niezwyklego wynalazku, nazywa sie mysz
Korzystam, przy komputerze stacjonarnym. Nie zmienia to faktu, że jest to chyba najmniej ergonomiczne urządzenie wskazujące. Ale myszka przy komputerze przenośnym - absurd. Nie dość, że to kolejny element do noszenia, to na dodatek nie bardzo jest po czym tą myszką jeździć siedząc np. w samolocie z laptopem na kolanach.
> autocad, gdzie jest 3dstudio, ..., zajmuje sie m.in. montazem i edycja obrazu i dzwieku
Nie wiedziałem, że rozmawiam z superprofesjonalnym ekspertem od wszystkich najprofesjonalniejszych programów komputerowych, od projektowania, 3D, montażu audio, wideo, obróbki obrazów i tak dalej i tak dalej. Gdybyś jednak naprawdę był profesjonalistą, to byś wiedział, że profesjonaliści używają profesjonalnych narzędzi tylko do swojej wąskiej specjalizacji. Profesjonalny grafik nie jeździ TIR-em, a profesjonalny kierowca nie obrabia zdjęć z imienin w Photoshopie Extended.
  Nie wszyscy radni chcą podwyżki cen biletów MZK
Moim komentarzem odpowiedziałem na wpis dotyczący komfortu jazdy
mercedesami. Jeśli MZK kupuje nowoczesne autobusy na niektóre linie
to z jakiej paki mam płacić więcej nie korzystając z tych mercedesów
ale jadąc starym brudnym tramwajem nr 7. Jeśli autobus będzie
kursował punktualnie do tego będzie we wnętrzu wystarczająca ilość
miejsc siedzących no i zapach swieżości w pojeździe to Ok - mogę
płacić 2.6 zł, Jeśli zaś tramwaj nr 7 jeżdzi niepunktualnie (a od
tramwaju można w 99% żądać punkualności bo nie stoi w korkach) do
tego ludzie w godzinach szczytu jeżdżą zapakowani jak sardynki bo
przyjeżdża 1 wagon, przez szyby nic nie widać bo płynu do szyb nie
widziały od pół roku, do tego poręcze sie kleją to w takim wypadku
mam prawo wymagać obniżki ceny i właśnie jazdę takim czymś wyceniam
na 1 zł. Poza tym jeśli chodzi o transport tramwajowy to nie ma
jak na razie podstaw do podwyzek bo w końcu tramwaje nie jeżdżą na
ropę a wzrost jej ceny był motorem do podwyżek. Prąd na razie nie
podrożał.
  ceny mieszkań a wynagrodzenia
Gość portalu: gość napisał(a):

> zacząłem czytać poszczególne posty i zaskoczyło mnie te "socjalistyczne"
> oczekiwanie ze ceny mieszkań będą uzależnione od wynagrodzenia
>
> jeśli tak to czemu tylko mieszkań ?? a nie np samochodu ??? TO SKANDAL ZE
> DOBRY SAMOCHÓD KOSZTUJE 50 TYS pln ! zdecydowanie protestuję :)

He, he...
W Polsce brakuje 3 mln mieszkań i 3 mln Mercedesów.
  Japoński luksus na kółkach za miesiąc w Polsce
Infiniti zalicza sie do samochodow luksusowych w USA, ceny startuja
od 38 tys w gore, ale w Kaliforni jest tyle luksusowych samochodow
ze akurat Infiniti jest marka nieczesta.Natomiast bardzo duzo jest
Mercedesow i BMW nowych modeli , dwu, trzy letnich od malych 230 do
500 , 600 seri Mercdesow oraz BMW sedan np z seri 750, i SUV ,
wiecej jezdzi Jaguarow niz Infiniti, o wiele wiecej jest rowniez
Audi A6 czy A8 oraz nowszy model.Faktycznie ilosc Infiniti mozna
porownac do ilosci Toyot Camry, czyli nieduzo
  Mercedes przegrał wyścig z LAZ-em
Dobra, myślę że skończymy tą dyskusję, ponieważ tego typu przepychanka bez
argumentów i tak do niczego nie doprowadzi.
Nie koniecznie jeśli coś jest tańsze musi być gorsze, przykładów jest mnóstwo.
Ja nie mówię, że Laz to MAN czy Solaris tylko za pół ceny. Oszczędności w nim są
na pewno i to widoczne gołym okiem. Mówię tylko, że w tej cenie to dobry,
nowoczesny autobus niskopodłogowy. Moim zdaniem to autobus na miarę naszego
miasta, bo nie ma się co łudzić, że jeśli MPK nie kupiłoby powiedzmy 5 Lazów, to
na to miejsce kupiłoby 5 Mercedesów. No chyba że kilkuletnie, co i tak jest bez
sensu, biorąc pod uwagę podpisaną umowę z ZTM (odn. max wieku autobusów,
średniego wieku autobusów). Myślę, że wiesz o czym mówię.
Ponadto obecnie w komunikacji miejskiej jest tendencja, że odchodzi się od
bardzo kosztownych remontów kapitalnych starych autobusów. Autobus ma
przejeździć w miarę bezawaryjnie kilkanaście lat i potem idzie do kasacji. Tanie
i solidne autobusy typu Laz wydają mi się ciekawą opcją. Raz niska cena, dwa
nowe i nowoczesne autobusy.
Linków nie musisz mi kolejny raz wklejać, bo ja widziałem ten autobus na żywo,
Ty chyba nie.
A rozwiązanie techniczne lepsze i nie podnoszące kosztów to np. takie, że zawory
od pneumatyki nie są pod podłogą jak w Solarisie, a schowane w nadwoziu.
Ciągu dalszego Twojej wypowiedzi nie będę już komentował, nawet nie bardzo
rozumiem czemu miałoby się nie dostać części do niego.
I zapewniam, że nie jestem żadnym przedstawicielem handlowym i nie mam z tym nic
wspólnego... tylko po prostu trochę się tą tematyką interesuję...
  Mazury -Majątek Giże polecam-byłam
Proszę nie pisać, że ceny są z kosmosu. Ceny są adekwatne do oferowanego wypoczynku. Jeśli kierowca malucha wejdzie do salonu mercedesa to też powie, że ceny są z kosmosu. Mimo tego salony mercedesów nie narzekają na brak klienteli. Podobnie jest u Leszka, teraz trzeba rezerwować u niego nocleg z rocznym wyprzedzeniem. Odnośnie cen to proszę mi wskazac na terenie Polski ośrodek, który oferuje pełne wyżywienie, fińską saunę opalaną drewnem z dostępem do jeziora, trampoliny, rowery, piłkarzyki, place zabaw, plażę, salę kominkową, nieograniczony dostęp do najlepszej kawy i herbaty, miłą obsługę, 21-hektarowy teren dla 10-ciu pokoi itd i to wszystko w najwyższej jakości i czystości gdzie rodzina spędza dobę w wersji all inclusive za 400 zł. Proszę przy okazji zajrzeć do księgi pamiątkowej - są goście z całej Europy, USA a nawet z Tajwanu. Polecam serdecznie Grzesiek 0602 29 44 96
  Zwolnieni przez kryzys
Wiadomo, ze kryzys jest globalny wiec wielu Polakow za granica
straci prace tez i zostanie zmuszonych do powrotu, czyli wspolnie z
rodakami beda klepac biede.
Interesujace jest, ze zlotowka stracila w ostatnim czasie 40%
wartosci do dolara i euro, czyli polski kryzys finansowy wyglada
na znacznie powazniejszy od globalnego. Teraz praca za granica
bardziej sie oplaca niz kiedykolwiek, problem w tym ze pracy za
granica ubywa tez.
Polska flota samochodow do maszyny uzywane przywiezione z za
granicy, przewaznie drugiej albo trzeciej reki, czyli psuja sie
czesciej od tych nowych na gwarancji, wiec pracy w sektorze napraw
samochodowych systematycznie przybywa. Zjawisko to jest odwrotnie
proporcjonalne do kieszeni wlascicieli uzywanych Mercedesow, Volvo,
Fordow etc. W takim stanie rzeczy Polska przy aprobacie rzadu
powoli staje sie jednym wielkim zlomowiskiem nieuzytecznych gratow.
Na dodatek Tusk z Kaczynskim sprzedali ostatnio polskie limity
emisji do atmosfery CO2, wiec konsekwentnie podwyzka ceny
rejestracji samochodow spalinowych jest nieunikniona. Oj durny ten
rzad, bardzo durny!
  Dramat z mieszkaniami dla studentów
Dramat z mieszkaniami dla studentów
Napisali protest. I co niby w związku z tym ma zrobić miasto? Ma KAZAĆ
właścicielom mieszkań obniżyć ceny?

A ten apel też niezły. Studenci są siłą napędową rynku nieruchomosci (jak
twierdzą) i dlatego domagają się, żeby było taniej? Więcej chętnych - wyższe
ceny. To chyba proste. Każdy student ekonomii ktory się pod tym podpisał
powinien natychmiast wylecieć ze studiów ;-)

A że mieszkań tanich brakuje - to prawda. Ale tanich mercedesów też brakuje. A
jakoś nie widzę apelów studentów którzy żądają tańszych samochodów. Bo to
przecież studenci są najbardziej mobilną grupą w mieście! ;-)
  Mercedes B
jezdze duzo taxowkami, w tym czesto korporacji sawa (w w-wie) i tam wiele
taxowek to b-klasy. dla siebie w zyciu bym tego nie kupil. glosny silnik, twarde
i glosne zawieszenie, zbyt waskie wnetrze, koszmarnie brzydkie czarne plastiki
(tanio to wyglada).
odnosze wrazenie, ze polowa ceny to za gwiazde na masce.
nie porownuj tego auta do innych mercedesow. jestem przekonany, ze taka zafira,
scenic i inne picassa sa pod kazdym wzgledem lepsze za te same lub lepsze
pieniadze. zapomnij tez o niskiej awaryjnosci - z tego co opowiadaja kierowcy
tych b-klas (podobnie jak ci w a-klasach w korporacji ele) to dosc czesto
psujace sie auta. rzeczywiscie, przy przebiegach ponizej 100 tys grzechocza
czesto jak stare olticty. nie polecam.
  dla pewnego niedowiarka z którym się kiedyś
dla pewnego niedowiarka z którym się kiedyś
sprzeczałem odnośnie cen sportowych mercedesów.

zamieszczam link do oferty choć cena wyda się kosmiczna to takie ceny EVOII
nie dziwią więc okular w wersji AMG za 30ptysi to była kpina - taki pakiecik
z mocnym silnikiem a "prawdziwe" wersje gwiazdy ze sportową historią osiągają
kosmiczne ceny...

www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3006745pzdr.
  Filozofia a bilety miesięczne
Inne miasta
Z tego co mi wiadomo we wszystkich większych miastach (Wrocław, Kraków, Katowice
itp.) są bilety miesięczne i mają względnie przystępną cenę. We Wrocłąwiu bilet
miesięczny na jedną linię (ulgowy) kosztuje 23 złote. Można kupić na wszystkie
linie, na okresy od kilku do 90 dni. Fakt że nie ma we Wrocławiu nowych
mercedesów czy solarisów na ulicach, ale ceny są przystępne. Bilet jednorazowy 1
zł ulgowy, 2 zł normalny. Pośpieszne linie 1,40 i 2,80. Niestety władze chcą
szybko wygonić z miasta tych którzy mają jakieś perspektywy i stworzyć swego
rodzaju folwark zwierzęcy.
  Filozofia a bilety miesięczne
> Fakt że nie ma we Wrocławiu nowych mercedesów czy solarisów na ulicach, ale
ceny są przystępne.

No i tu się mylisz, bo jeszcze w tym roku na ulice Wrocławia wyjedzie 100
nowiutkich Mercedesów Citaro. Poza tym jest ogromna liczba w miarę nowych Volvo.
Komunikacja we Wrocławiu ma na pewno dużo lepszy standard niż u nas.
  Kolejne zamieszanie z nowymi biletami MPK
Kolejne zamieszanie z nowymi biletami MPK
jestem ciekawa czy pracownicy MPK czytają te posty??
Ceny biletów zostały podniesione ze względu na duże koszty jakie MPK poniosło
wprowadzając nowe kasowniki i bilety elektroniczne, co przyniosło straty. Teraz
muszą sobie gdzieś to odbić więc trzaba podnieść ceny biletów. MPK ma 7 nowych
mercedesów, ale nie jeździmy nimi.bo zostały wypożyczone do innych miast, a my
nadal będziemy jeździć obskurnymi i brudnymi autobusami , tramwajami i płacić za
bilety jak by to były luksusy. O podwyżce większość ludzi dowiedziała się
18.08.2008 roku co moim zdaniem jest nie dopuszczalne. My jako pasażerowie
powinnyśmy być poinformowani minimum 7 dni wcześniej i nie tylko na stronie MPK
( informacja na stronie MPK pojawiła się 14.08.2008 ), bo nie każdy tam zagląda
codziennie. Powinna być informacja na dużym plakacie w autobusie czy tramwaju w
widocznym miejscu a także w punktach sprzedaży biletów.
Ceny biletów jak na nasze miasto są za duże. Warszawie bilet 30-dniowy kosztuje
78 zł u nas 89 zł Warszawa bilet 90-dniowy 192 zł u nas 60-dniowy 172 zł. Czy my
jesteśmy większym miastem od Warszawy i jakąś metropolią??
  Wciąż kłopoty z elektroniczną portmonetką
Wciąż kłopoty z elektroniczną portmonetką
jestem ciekawa czy pracownicy MPK czytają te posty??
Ceny biletów zostały podniesione ze względu na duże koszty jakie MPK poniosło
wprowadzając nowe kasowniki i bilety elektroniczne, co przyniosło straty. Teraz
muszą sobie gdzieś to odbić więc trzaba podnieść ceny biletów. MPK ma 7 nowych
mercedesów, ale nie jeździmy nimi.bo zostały wypożyczone do innych miast, a my
nadal będziemy jeździć obskurnymi i brudnymi autobusami , tramwajami i płacić za
bilety jak by to były luksusy. O podwyżce większość ludzi dowiedziała się
18.08.2008 roku co moim zdaniem jest nie dopuszczalne. My jako pasażerowie
powinnyśmy być poinformowani minimum 7 dni wcześniej i nie tylko na stronie MPK
( informacja na stronie MPK pojawiła się 14.08.2008 ), bo nie każdy tam zagląda
codziennie. Powinna być informacja na dużym plakacie w autobusie czy tramwaju w
widocznym miejscu a także w punktach sprzedaży biletów.
Ceny biletów jak na nasze miasto są za duże. Warszawie bilet 30-dniowy kosztuje
78 zł u nas 89 zł Warszawa bilet 90-dniowy 192 zł u nas 60-dniowy 172 zł. Czy my
jesteśmy większym miastem od Warszawy i jakąś metropolią??
  Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości
Najlepsze są teksty o tych "spekulantach z zagranicy"; żen niby
wykupiuli pół Polski i zawyżyli ceny. Tylko gdzie ja się pytam?
Gdzie te wykupiuone, puste mieszkania? Bzdura! Raptem garstka
mieszkań w Warszawie i może trochę w Krakowie. I to mieszkań
najwyższej klasy a nie tych z segmentu popularnego.
Jednym słowem udział inwestorów spekulacyjnych był i jest śladowy
więc ich wpływ na ceny w Polsce jest ŻADEN!

I, co ciekawe, dam sobie głowę uciąć, że 90% tutejszych wypowiedzi
tj. tych wieszących gigantyczne spadki cen to głos tych, którzy
chcieliby kupić ale... mogą tylko zaklinać rzeczywistość.

W tym zacietrzewieniu mało kto zwraca uwagę na to, że w Warszawie
mieszkania można kupić już za 7 000 zł za m2. Średnia to ok. 10 000
zł. A są i takie, które kosztują 20 000 zł za m2 bo są w cichej
okolicy, wykończone wysokiej klasy materiałami (marmurowe klatki,
nowoczesne windy, okna od podłogi po sufit, itd.).

A jak kogoś nie stać na mieszkanie po 7 000 w Wawie to niech sobie
kupi w Mińsku Mazowieckim po 4 000 zł za m2 i dojeżdża do Wawy
kolejka podmiejsą. W Polsce nikt nie ma obowiązku posiadania
mieszkania w Warszawie! A to, że ktoś bardzo chce ale go nie stać...
mnie też nie stać na nowego Mrecedesa i nie twierdzę w związku z
tym, że ceny nowych Mercedesów muszą spaść. Proste. W przypadku
braku własnego samochodu jest komunikacja miejska; w przypadku braku
własnego mieszkania jest najem. Proste.
  Rozdwojenie jaźni na polskim rynku nieruchomości
Umyka Ci jeden szczegol, kolego
> Tylko gdzie ja się pytam?

Zapraszam na duze, nowe osiedla wieczorem. Wiatr hula i wszedzie ciemno :)
Pewnie wszyscy wywoluja ducha "niewidzialnej reki rynku", ktora to sprawia ze
wzrosnie popyt na apartamenta na Tarchominie :)

> Jednym słowem udział inwestorów spekulacyjnych był i jest śladowy
> więc ich wpływ na ceny w Polsce jest ŻADEN!

To jeszcze zobaczymy :)

> A są i takie, które kosztują 20 000 zł za m2 bo są w cichej
> okolicy, wykończone wysokiej klasy materiałami (marmurowe klatki,
> nowoczesne windy, okna od podłogi po sufit, itd.)

Ciekawe - w moim mieszkaniu w Warszawie tez sa marmury, nowe windy, ogromne
okna, zielen (wewnetrzny park osiedlowy i obok drugi, ogromny), cisza itd. a
placilem za nie ponizej 5K/m2. Najwyrazniej kupilem od frajera :)

> W Polsce nikt nie ma obowiązku posiadania mieszkania w Warszawie!

No nie ma. Problem z takimi jak Ty jest taki, ze nie rozumiecie, ze ktos Wam
musi wywiezc smieci, popilnowac dzieci, sprzedac chleb, upilnowac mieszkania
itd. Jesli ceny nie spadna, to te podstawowe uslugi beda kosztowaly tyle, ze sam
sie z Warszawy wyniesiesz - bo nie bedzie Cie stac na zycie w nim :)

> mnie też nie stać na nowego Mrecedesa

Przypomnij mi, o ile w ciagu dwoch lat wzrosly ceny nowych Mercedesow? 100%?
Moze 200%? Nie? A to ciekawe, bo podobno jest na nie popyt :)
  w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmniejsza
> Sofia czy Bukareszt mają chyba nieco gorzej.

poważnie mają gorsze wskaźniki niż my? słyszałem, że mają swoją bańkę ale nie
wiedziałem, że już nas przegonili?

> A Moskwa czy Kijów to już zupełnie

Moskwę to jeszcze rozumiem - to cholernie bogate miasto i więcej tam Mercedesów
S class niż w niejednym kraju UE, a hotele i restauracje cenami przeganiają
większość stolic UE, glupie perfumy w drogerii sporo droższe niż w Empiku w
Warszawie. O Kijowie wiem niewiele - ale oba te miasta nie kierują się
gospodarką wolnorynkową i w sumie mogę zrozumieć tamtejsze ceny mieszkań
(korupcja, spekulacja, mafia i kontrolowana podaż). Warszawa natomiast jak inne
stolice EU teoretycznie kierują sie podażą i popytem, więc na dłuższa metę
bliżej nam będzie chyba do UE niż do Kijowa czy Moskwy - w każdym razie w
relacjach pensja/m2.

To samo pewnie się tyczy Mombasy - niby bieda w Kenii, ale w relacjach ich cen
mieszkań do pensji wskaźniki mają masakryczne :)

> Jeszcze im zostały Katowice. Co czytam ostatnio, jakieś ich wypowiedzi, to
> dodają, że będzie szybszy wzrost w woj. śląskim.

fakt, coś chyba dzisiaj było na forum o Katowicach. Ale pamiętam, że na Poznań
naganiają już dość długo i podawali, że tam rośnie najlepiej a pozostałe miasta
jakby ignorowali....
  czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowiedzcie
gdzie Krym? gdzie Rzym? :) Porownujemy sie do EU tutaj.

Moskwa to jedno z najbogatszych miast na swiecie i pod kazdym wzgledem
przegania warszawe - ceny tam rzeczywiscie sa zdecydowanie wyzsze niz w naszej
stolicy - poczynajac na cenach w restauracjach a na mieszkaniach konczac.
Warszawa to zapyziala dziura - wiocha w porownaniu do Moskwy.

a propos - w Moskwie jezdzi wiecej Mercedesow klasy S niz w jakimkolwiek
miescie na swiecie... a na liscie 100 najbogatrzych swiata najwiecej jest
wlasnie Rosjan z Moskwy razaz oboko amerykancow.
  czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowiedzcie
nic sie nie martw - jak w 2000-2003 potrafili oddac 160 tys mieszkan to staly
puste bo nie szly nawet po 2,5-3,5 tys... a wtedy popyt wg. naszych politykow
byl jeszcze wiekszy bo ponad 3 mln a teraz mowia ze tylko 2,5 mln

Mercedesow klasy S brakuje ok 20 mln sztuk co wcale nie znaczy ze ludzi na nie
stac... uwierz mi ze nawet jezeli ceny mieszkan w polsce spadna srednio to 2,5-
3,5 tys /m2 i wybuduja ich 3 mln to nabywcow nie znajdzie pewnie z 90% (na wsi
i malych miasteczkach predzej sobie domek albo pietro u tesciow dobuduja niz
kupia mieszkanie - klitke 50-60 m2 za 200 tys) a w miastach wiekszosc ludzi
mieszkania juz ma... poza tym jest mnostwo regionow z duzym dobrowolnym
bezrobociem, meneli, ludzi z niepelna podstawowka ktorych nigdy na mieszkanie
nie bedzie stac... poza tym duza czesc spoleczenstwa to mohery, emeryci i
rencisci ktorych rowniez nigdy nie bedzie stac na "tanie" mieszkanie...

jak wybuduje sie w 1 rok 150-200 tys mieszkan i domow to popyt sie nasyci i
bedzie mogl byc aktualnie uzupelniany....
  Wrocław kupuje nowiutkie mercedesy
To znaczy, że Berlin kupił polskie badziewie (Solarisy)? Uważasz, że
Turek spawający budy autobusów Mercedesa w Niemczech robi to na
pewno lepiej od Polaka we Wrocławiu, Słupsku, Starachowicach?
Bo przecież podzespoły autobusów i tak pochodzą tylko od kilku
światowych dostawców niezależnie od końcowego producenta wozu więc
są identycznej jakości. Akurat polskie autobusy (a raczej autobusy
światowych marek montowane w Polsce) są z powodzeniem sprzedawane w
Europie Zachodniej. Wynik przetargu jest dla mnie ... dziwny. Gdzieś
jest pies pogrzebany i zapewne kiedyś sie dowiemy gdzie to było
(obstawiam wysokie koszty serwisowe i wysokie ceny części zamiennych
zamówionych Mercedesów).
  Szukają "pracowników" tylko płacić nie chcą?
kupię nowego mercedesa S klasy za 1000 zł :)
Równie śmiesznie wyglądały by ogłoszenia "kupię nowego mercedesa S klasy za 1000
zł" albo "kupię kawalerkę w Warszawie za 500 zł"
W razie braku odpowiedzi na te "oferty" przekupny pismak płodzi tekst pt:" W
Polsce brakuje kawalerek i mercedesów"
Heeheee:)))

Tymczasem pracodawcy (oraz te nieprzekupne pismaki) powinni ruszyć mózgownicami
i odkryć fakt, że pracownicy są na rynku dostępni, tylko widocznie nie ma kto
płacić. A ceny proponowane za pracę zwyczajnie odbiegają od cen rynkowych...
  wygrane firmy Profiss
czeki sa realizowane przez Kiepusa i Ville Anna ,ale nie rozumiem po
co te wszystko jedzie ten kto chce i nikt Panstwu nie kaze ich
realizowac ludzie zlitujcie sie ,przeciez jak leży na zieni 2 zł to
kazdy sie zegnie aby je podniesc tu dostajecie od 200 do 400 zł w
prezencie i jeszcze wam zle ,nawet jakby to było tylko 100 czy 50 to
wam zle nie rozumiem polskiego narodu a co do mercedesów to niestety
ceny są rózne w zaleznosci od kraju ,ale nikt nam nie broni jeżdzic
po swiecie i przywozic wiec po co tyle zamieszania o nic ,każdy ma
prawo sam decydowac i kazdy moze miec swoje zdanie ale po co
narzucac je innym dajcie każdemu szanse ocenic produkty i wystawic
opinie ci których na to niestac najwiecej krzyczą,ze to pasci ale co
maja robic tylko to in zostało !!!!!!!!!!!!!!!!!
  Do śledczego Bryceziona
Ja też słyszałem tę plotkę a nawet sumę.
Ciekawe czy to prawda i czy Brycezion odpowie.

A swoja drogą dziwne jest, że za czasów Sokołowskiego to forum w sposób
wyjątkowo szybki i sprawny (brawo) ujawniało ceny daszków, mercedesów, chodników
i innych inwestycji.
Czyżby teraz zabrakło dostępu do dokumentów?
Czy jest to wstydliwy temat - tabu.
  Do śledczego Bryceziona
pasek57 napisał: A swoja drogą dziwne jest, że za czasów Sokołowskiego to forum
w sposób wyjątkowo szybki i sprawny (brawo) ujawniało ceny daszków, mercedesów,
chodników i innych inwestycji. Czyżby teraz zabrakło dostępu do dokumentów?

Może nikt takich kretyńskich wydatków nie robi...
  lex bije s-klasę
i dlatego A klasa kosztuje tyle co corolla.
prestiż marki a przedewszystkim historię i tradycję wlicza sie w cenę.
wystarczy porównać ceny używanych mercedesów z cenami Toyoty czy pierwszego
Lexusa.
nawet nowy Lexus kosztuje dużo mniej niż Mercedes w tej samej klasie...
  2006 w niemieckich salonach
swoboda_t napisał:

> Prawda jest taka, że merc żyje z tanich wozideł. 20 lat temu nie do pomyślenia,
>
> żył - i to dobrze - z samych aut klasy średniej i wyższej.

Przepraszam ale bredzisz . Na świecie wiele się sprzedaje Mercedesów a Aklasy
nie widać aż tak wiele by miały wnieść jakiś wielki finansowy wkład . Mercedes (
i nie tylko on ) zarabia na renomie , jaką ceny by sobie nie zazyczył za swoje
lux modele zostanie zapłacona . Powiem więcej - jesli podniesie cene swoich
najlepszych aut znacznie do góry ( przez co zaweży grono potecjalnych nabywców )
i wypuści limitowane serie wtedy walnięci ludzie z niewyobrazalna kasą ustawią
sie w kolejce bo dla nich liczy się to by jak najmniej hołoty na Ziemi jeździło
takim samym samochodem jak oni.

Pieniądz jest
> pieniądz, ale estyma już jakby nie ta. A co do świetnego samochodu - jechałem
> wczoraj a-klasiątkiem sprzed liftingu (ponoć podniósł jakoś amteriałów) i
> jestem rozczarowany, a nie spodziewałem się wiele. Kudy mu tam jakością i
> komfortem choćby do Golfa IV.

Komfoertem napewno nie dorównuje bo jest twardy a jakość jak obliczyłeś ?

To cieszy, że jesteś zadowolony z auta, ale to
> się powinno nazywać Opel czy tam Hyundai, a nie Mercedes Benz.

I kto by pomyślał ???? Zawsze się mówi że to właściciele Mercedesa przywiązują
wielką wage do marki a tu taki zaskok , chłopak z gór to robi . Dla mnie może
się nazywać HGW , nic mnie to nie obchodzi skoro jest świetny .
  Sny Rosji o potędze
Ropa kiedyś się skończy, lub jej ceny mogą spaść. Wówczas milionerzy z Kuwejtu
przesiądą się z Mercedesów na wielbłądy.

Szkoda, że nikt nie odwołuje się do przykładu Norwegii. Oni mają mnóstwo ropy i
gazu, ale każdy kolejny rząd limituje wydobycie i pilnuje, by tych pieniędzy nie
przejadano. Dzięki temu Norwegowie mają trasport, rybołóstwo i trochę
zaawansowanej technologii. A oprócz tego wysoki standard życia - tam biednych
jest równie mało, co (bardzo) bogatych! Dominuje klasa średnia.
  Sny Rosji o potędze
Ciekawe do czego ci Norwegowie mają transport?

> Ropa kiedyś się skończy, lub jej ceny mogą spaść. Wówczas milionerzy z Kuwejtu
> przesiądą się z Mercedesów na wielbłądy.
>
> Szkoda, że nikt nie odwołuje się do przykładu Norwegii. Oni mają mnóstwo ropy
i
> gazu, ale każdy kolejny rząd limituje wydobycie i pilnuje, by tych pieniędzy
ni
> e
> przejadano. Dzięki temu Norwegowie mają trasport, rybołóstwo i trochę
> zaawansowanej technologii. A oprócz tego wysoki standard życia - tam biednych
> jest równie mało, co (bardzo) bogatych! Dominuje klasa średnia.
  Konkurs
Konkurs
Witam wszystkich trampów!
Ogłaszam konkurs na najciekawsze wakacje w kategoriach:
a). do 500 zł
b). do 1000 zł
c). do 2000 zł
d). powyżej 2000 zł
Pochwalcie się (po powrocie) co Wam sie udało zdziałać za te pieniądze
A może możecie już wpisać coś z zeszłych wakacji? (umówmy się że tak do 2000
roku - bo przedtem to ceny już mogą być mocno nieaktualne). Może to być dobre
żródło inspiracji dla wszystkich ludzi, którzy uważają, że bez wielkiej kasy
nie da się zwiedzić świata..
Aha - i piszcie prawdę - w końcu chodzi o informacje i o satysfakcję, a nie o
ściemnianie. Mercedesów i tak nie da się wygrać, więc nie ma po co oszukiwać :)
  Europejskie auta gorsze od amerykanskich.
Europejskie auta gorsze od amerykanskich.
Wg najnowszych sondazy "Consumer Report",po raz pierwszy od 25 lat samochody
amerykanskie psuja sie mniej niz ich europejska (czyli
Audi,BMW,Mercedes,Porsche,VW) konkurencja.Oczywiscie,jak pokazuja wszystkie
tego typu statystyki Toyota i Lexus sa poza konkurencja (praktycznie bez
zarzutu).W sondazu bralo 675 000 wlascicieli samochodow.Wlascicieli nie
pytano o piekno samochodu,tylko o wystepujace usterki.Najwiekszym zjazdem w
dol,w porownaniu do lat ubieglych, moga sie pochwalic BMW i Mercedes.
20 usterek na 100 samochodow !!
Nawiasem mowiac, w Niemczech, gdzie kiedys bylo nie do pomyslenia, aby
taksowka mogla nie byc Mercedesem, w ubieglym roku sprzedano mniej Mercedesow
przeznaczonych na TAXI niz Mazd i VW,sprzedanych rowniez w tym celu.
Tak wiec bardzo patriotycznie (zeby nie mowic szowinistycznie) nastawieni
Niemcy uznali, ze to co oferuje obecnie np Mercedes za tak duze pieniadze
Mazda robi bez usterek za 1/2 ceny.
Pozdrowienia.
  Gwałtowny spadek cen ropy
gabrielacasey napisała:

> Jesli masz odrobine wyobrazni, to mozesz sobie wyobrazic ceny
> ropy, jesli kraje OPEC upadna i znajda sie w granicach Wielkiego
> Izraela.

Tzn. co? Uważasz, że jak ropa bedzie kosztować np. 15$ za baryłkę, to Arabia
Saudyjska i Kuwejt przestaną istnieć? Nie! Będą istnieć tylko mniej zarobią.
Araby zamiast 300 Mercedesów kupią sobie 150. Zamiast 200 kreacji od Diora
kupią 100. Zamiast 30 pałaców zbudują 15. A gdyby nawet upadli, to co? Przecież
natura nie znosi próżni i komuś by się jednak opłacało wydobywać tę ropę. Chyba
nie myślisz, że Izrael mogłby prowadzić własną politykę w ksetii ropy? Przecież
to arabski stan USA.
  mam takie malutkie pytanie
a co to tylko ms produkuje oprogramowanie? a sun microsystems?

Co ja poradze ze mercedes dyktuje takie zlodziejscie ceny .. wiec czemu nie
krasc mercedesow? Ze co? ze mozna kupic auto tansze? gdzie? :D

Twoj "argument" zwala z nog .. nie uzywam produktow ms tylko suna i jakos zyje
i za nie nie place :).. bo sa darmowe
  Samochód dla prezesa Elektrowni za 300 tys zł
No tak, ale czy to wina zarządu elektrowni, że ich przedsiębiorstwo nie zostało
komuś sprzedane?? Dziwi mnie to, że tak Cię boli, że prezes jakiegoś
przedsiębiorstwa jeździ dobrym somochodem, który mu rzekomo "fundujesz", a nie
zastanowiłeś (aś) się może, że zafundowałeś już kilka lancii, mercedesów i innych
limuzyn ludziom, którzy żyją z podatków?

> Najbardziej zbulwersowala mnie wypowiedz rzecznika Elektrowni o wypracowanym
> przez firme zysku. Gadka w stylu -zarobilismy tyle wiec wydamy na samochody
> tyle- jest szokujaca, zwazajac na to, ze jest to firma jak najbardziej
> panstwowa i zarabiajaca na nas , wiec to my fundujemy extra przejazdzki jej
> prezesowi. Jakos by mi nie przeszkadzalo, gdzyby Prezes Elektr.jezdzil
> Polonezem, bo niby z jakiej racji mamy mu fundowac cos lepszego.A pisanie o
> tym, ze Elektrownia sprzeda samochody i na tym nie straci jest czysta glupota,
> bo wystarczy poczytac notowania spadkow cen luksusowych samochodow i wychodzi
> czarno na bialym, ze pomimo jakis tam korzystnych upustow,jakie ponoc
> wynegocjowano i tak sie nie odzyska wyjsciowej ceny.
>
>
>
>
  MPK kupi MAN-y
Ceny biletów rosną, ale komfort jazdy stoi w miejscu. Stan techniczny autobusów
jest dobry(przynajmniej większośći) ale wygląd wewnętrzny zniechęcas do jazdy.
Po jaką cholere w autobusach plastkiowe siedzenia, jak i tak pędzej czy później
jakiś wandal wyrwie je i zostanie tylko poste miejsce. Nie lepiej tworzyć
autobusy z miejscami stojącymi których nie da się zniszczyć, a przynajmniej
mozna tworzyć metalowe siedzenia których nie wyrwie się już tak łatwo. A kupno
nowych(drogich) Manów jest tak samo chore jak zakupienie kilka lat temu 3
mercedesów(karzdy był wart 5, albo 10 zwykłych Jelczy)które na pewno nie
jeździły by tak długo jak 15 Jelczy. Ale MPK jest ograniczona ponieważ dla nich
liczy się marka i wygląd pojazdu, a nie funkcjonalność autobusu w mieście które
cały czas sie rozrasta i jako jedno z niewielu ma dodatni przyrost naturalny. I
jeszcze sprawa autobósów numer 25 jeżdżących do świlczy, czy muszą to być nowe
Solarisy, a nie starsze pojazdy. A co stało sie z autobusami firmy Volvo? Jakiś
rok temu jechałem jednym z pod szpitala numer 2(numer autobusi 34). Jest to
moja opinja i wynika ona z tego że jeżdże autobusami i widze co się dzieje. A
to że MPK wydaje nie potrzebnie pieniądze interesuje mnie ponieważ ja też za
nie płace kupując coraz droższe bilety.
  Dlaczego Bangle popsuł BMW 7 - sprzedaz + photos
Dlaczego Bangle popsuł BMW 7 - sprzedaz + photos
Tutaj pełno zdjęć serii 7 po faceliftingu:

galleries.wheels24.co.za/cars/BMW/7Series2005/
Wygląda inaczej niżobecna, ale a ni lepiej ani gorzej po prostu jest tak samo
brzydka. Temu samochodowi może pomóc tylko zmiana modelu.

A tutaj wyniki sprzedaży samochodów luksusowych w UK za październik 2004 (są
reprezentatywne dla całorocznych):

Mercedes S Class - 181
Jaguar XJ - 142
Audi A8 - 105
Bently Continental GT - 72
Mercedes CL - 31
BMW 7 Series - 27
Lexus LS - 25
Volkswagen Phaeton - 20

Jakieś wnioski? Mercedesów klasy S sprzedało się 6 razy więcej niż BMW serii
7 mimo iż pod koniec lata wchodzi zupełnie nowy model (!!!). Tyle co serii 7
to Mercedes sprzedaje elitarnych coupe CL (!!!) A Lexus ze swoim staruszkiem
modelem LS jest niewiele gorszy niż BMW (to samo dotyczy Phateona, który
podobno jest wielką klapą)

Tutaj jeszcze dane techniczne silników serii 7 po liftingu:

730i: 2.996 cc, L6, 258 pk/300 Nm, 244 km/h, 0-100 km/h 7,8 sec.
740i: 4.000 cc, V8, 306 pk/390 Nm, 250 km/h, 0-100 km/h 6,8 sec.
750i: 4.799 cc, V8, 367 pk/490 Nm, 250 km/h, 0-100 km/h 5,9 sec.
760i: 5.972 cc,V12, 445 pk/600 Nm, 250 km/h, 0-100 km/h 5,5 sec.
730d: 2.993 cc, L6, 231pk/520 Nm, 238 km/h, 0-100 km/h 7,8 sec.
745d: 4.423 cc, V8, 300 pk/700 Nm, 250 km/h, 0-100 km/h 6,8 sec.

i ceny z Niemiec:

• 730i : 62.000,00 €
• 740i : 68.000,00 €
• 750i : 75.800,00 €
• 760i: 111.900,00 €
• 730Li : 68.300,00 €
• 740Li : 74.300,00 €
• 750Li : 81.800,00 €
• 760Li: 117.300,00 €
• 730d : 61.500,00 €
• 745d : 79.000,00 €

Seria 7 to wielka porażka BMW, a poprzedni model był taki super :(
  Balcerowicz musi zostać !!!
Balcerowicz musi zostać !!! wiec poparcia-tak!!!
Ten kto pisze o "mocy" złotówki-jak wielu na forum i większość baranów w
sejmie, nie ma pojecia o czym pisze!
O cenie złotówki decyduje dzis rynek!!! Plus rząd-który sprzedaje tonami
obligacje (podbijajac cenę waluty).
A to, że Polacy maja złotówek mało, nie wyniki z polityki banku centralnego,
tylko kondycji polskiej gospodarki-a jeszcze dokładniej polskich
przedsiębiorstw.
Jak się nie produkuje IBM-ów i mercedesów, to nie można mieć tyle samo, co
Niemiaszki, czy Amerykanie!!! Proste???
Szopka wokół Balcerowicza (który jest odpowiedzialny tylko za stabilne ceny-i
tyle!!!)ma jednak w sobie pewna wartość.
Okazuje się bowiem raz jeszcze, że Polacy się dzielą nie światopoglądem!
Dalej mamy chamów (Ziemkiewicz o nich napisał Polactwo) i resztę.
Ci drudzy pracuja na tych pierwszych. Może pomyje wylewane na człowieka,
któremu się coś w III RP udało zrobić, obudzą tych świadomych!!!
Ignorantów trza za twarz-bez wzgledu na barwy partyjne (bo w PO też
karierowiczów i głąbów nie brakuje).
Trzeba wreszcie powiedzieć jasno-że równi to jesteśmy przed prawem i Bogiem. Na
tym równość się kończy.
Nie wszyscy są tak samo zdolni, mądrzy i piekni...
Ci, którzy wytwarzają wartość na rynku dzielą się z tymi, którzy tego nie
robią. I tak być musi. Pora juz jednak, by ci pierwsi powiedzieli drugim:
STAWIAMY PEWNE WARUNKI!!!
A jak nie: niż demograficzny na Zachodzie sprawia, że mamy wybór. Możemy
wytwarzać dobra tam!!!
I niech wtedy Leppery i inne takie... dbajace o "narodowe interesy" dzielą
tort, który upieką!!!
Gwarantuję, że zdechną z głodu!!!
Michał Augustyn-Łódzki nauczyciel
P.S. Idea zebrania się na Pietrynie jak najbardziej na miejscu. Niech pierwszyn
internauta podrzuci termin. Ja przyjdę na pewno!!!
  Wasze wspomnienia o podrozy do Polski
Ogolnie, jesli chodzi o sama wizyte z krewnymi i przyjaciolmi z lat szkolnych,
ktorzy zostali w kraju, to wspomnienia sa bardzo cieple.

Naszym chlopcom, nastolatkom w tym czasie, oczywiscie do gustu przypadly
dziewczyny w kusych spodniczkach. Zgadnijcie co wspominaja najbardziej? :-))
Rownie cieplo wspominaja mlode Niemki i Wloszki, zeby byc sprawiedliwym.
No i oczywiscie lody. Takich nigdzie nie ma!!!!!!

Trudno nie dostrzec nowego budownictwa, ilosci i zaopatrzenia nowych sklepow
ale i niestety BRAK KLIENTA.

SAMOCHODY WSZEDZIE - na chodnikach, podjazdach, w bramach i parkingach.
Duzo Mercedesow, Hond i Peugotow !!!!
Co sie stalo z Syrenkami i Trabantami - tak na marginesie? (nostalgia za
oblokami dymu :-)

Masa hoteli - niestety ziejacych pustkami. No wlasnie hotele i obsluga -
czytaj: nagminne proby WALENIA KLIENTA PO ROGACH. Doliczanie dodatkowych dni,
dodatkowej obslugi itd.... No i oczywiscie ceny z ksiezyca!!!! Tu jak widac
nic sie nie zmienilo. Gleboko zakorzeniona mentalnosc, czy jak?

Cyganie i hordy ich dzieci zebrzace w tramwajach i na ulicach.
No wlasnie zebracy... Serce mi nieomal peklo pewnego popoludnia bo
przechadzajac sie po Starowce natknelismy sie na zebrzacego mezczyzne, ktorego
twarz wydawala sie byc, w jakis dziwny sposob, znajoma. Nie pomylilam sie. W
latach 60-tych on i ja uczeszczalismy do tej samej podstawowki!!!!!
Jakiz splot wydarzen zepchnal go do zebractwa? Ano wypadek zony, trojka dzieci
utrata lepiej platnej pracy ..... szczegolami nie bede sie dzielic.
Od tamtej przygnebiajacej chwili jego los i los jego rodziny stal sie nam
bliski. Pomagamy im do tej pory.

Co sie jeszcze rzuca w oczy przyjezdnym to posepne twarze i cynizm rodakow.
Czy mozna sie temu dziwic? HARDLY.
  Wasze wspomnienia o podrozy do Polski
i.p.freely napisał:

> Ogolnie, jesli chodzi o sama wizyte z krewnymi i przyjaciolmi z lat
szkolnych,
> ktorzy zostali w kraju, to wspomnienia sa bardzo cieple.
>
> Naszym chlopcom, nastolatkom w tym czasie, oczywiscie do gustu przypadly
> dziewczyny w kusych spodniczkach. Zgadnijcie co wspominaja najbardziej? :-))
> Rownie cieplo wspominaja mlode Niemki i Wloszki, zeby byc sprawiedliwym.
> No i oczywiscie lody. Takich nigdzie nie ma!!!!!!
>
> Trudno nie dostrzec nowego budownictwa, ilosci i zaopatrzenia nowych sklepow
> ale i niestety BRAK KLIENTA.
>
> SAMOCHODY WSZEDZIE - na chodnikach, podjazdach, w bramach i parkingach.
> Duzo Mercedesow, Hond i Peugotow !!!!
> Co sie stalo z Syrenkami i Trabantami - tak na marginesie? (nostalgia za
> oblokami dymu :-)
>
> Masa hoteli - niestety ziejacych pustkami. No wlasnie hotele i obsluga -
> czytaj: nagminne proby WALENIA KLIENTA PO ROGACH. Doliczanie dodatkowych dni,
> dodatkowej obslugi itd.... No i oczywiscie ceny z ksiezyca!!!! Tu jak widac
> nic sie nie zmienilo. Gleboko zakorzeniona mentalnosc, czy jak?
>
> Cyganie i hordy ich dzieci zebrzace w tramwajach i na ulicach.
> No wlasnie zebracy... Serce mi nieomal peklo pewnego popoludnia bo
> przechadzajac sie po Starowce natknelismy sie na zebrzacego mezczyzne,
ktorego
> twarz wydawala sie byc, w jakis dziwny sposob, znajoma. Nie pomylilam sie. W
> latach 60-tych on i ja uczeszczalismy do tej samej podstawowki!!!!!
> Jakiz splot wydarzen zepchnal go do zebractwa? Ano wypadek zony, trojka
dzieci
> utrata lepiej platnej pracy ..... szczegolami nie bede sie dzielic.
> Od tamtej przygnebiajacej chwili jego los i los jego rodziny stal sie nam
> bliski. Pomagamy im do tej pory.
>
> Co sie jeszcze rzuca w oczy przyjezdnym to posepne twarze i cynizm rodakow.
> Czy mozna sie temu dziwic? HARDLY.
>
>
>Bardzo szlachetny uczynek.

Pojawilem sie w Polsce w '91. Wrazenia bardzo mile, bo jeszcze takiej biedy,
jak powyzej opisane, nie bylo. Zadzwonilem do kolezanki ze studiow i wiesc o
moim przyjezdzie rozniosla sie po calej Warszawie - mile. Jeden z moich
znajomych, poznany w Bostonie w czasie jego "wakacji", pracowal na wozie w TV.
Pojechalismy do Krakowa nagrywac Grechute, SUPER. Dziewczyn takich jak w Polsce
to nigdzie nie ma ;)!
Jedne z niewielu denerwujacych rzeczy to kolejki, w ktorych ludzie wisieli mi
na plecach, spaliny olowiowej benzyny, dziury w jezdniach, komuna uksztaltowana
mentalnosc i cos tam jeszcze.
Musze powiedziec ze widok Bostonu na horyzoncie wprawil mnie w radosc -
wracalem do domu.
>
>
>
>
>
>
>
  Janusz Fota podał sie do dymisji
Po pierwsze, to oferta Foty "20 tysi" za 10 metrow , to jakas paranoja. Jesli
popelniono wykroczenie lub przekroczenie jakichs zasad i p. Kaczynski powiedzial
"a" czyli kazal zwrocic mieszkanie lub dymisje, niech powie "b" czyli oporcz
przyjecia dymisji (ktora jest sluszna, bo dla drog w miescie to ten specjalista
nic nie zrobil), niech rozpocznie procedure badania nieslusznego przyznania
mieszkania niezwykle bogatemu urzednikowi z Lublina, niech zweryfikuje koszty
wyceny, niech kaze doplacic do ceny rynkowej (wreszcie urzednikiem juz nie jest)
lub niech kaze oddac mieszkanie zdobyte BEZPRAWNA decyzja. Rozumiem, ze byla ona
BEZPRAWNA, bo inaczej czemu wszyscy po "kolezensku" zgodzili na "albo, albo" -
przeciez calej sprawy by nie bylo.
Po drugie nalezy wyciagnac po zbadaniu wszelkie mozliwe konsekwencje, wobec
WSZYSTKICH urzednikow, ktorzy w tym rocederze maczali swoje dlugopisy - lacznie
z rzeczoznawca, ekipa remontowa itp.

Porownywanie afer "syrenka" vs "mercedes" nie ma znaczenia! Jesli Kaczynski do
konca nie oczysci WSZYSTKICH umozliwiajacych takie aferki, to nic sie nie zmieni
- urzednicy beda teraz zamiast "Syrenek" i "Mercedesow" przekrecac "rowerki", co
jeszcze gorzej odbije sie na ich postrzeganiu.

Oczyszcic ta afere do KONCA!!! Pokazac spoleczenstwu winnych i kare jaka ich
spotkala. Inaczej szacunek dla wladzy nadal pozostanie w miejscu, gdzie plecy
koncza swoja szlachetna nazwe. Gdybym byl urzednikiem sam tez bym sie podal do
dymisji, jakbym dostal w prezencie na odchodne roczna odprawe w postaci
mieszkania. Bez honoru, ale z mieszkaniem o zanizonej wartosci rynkowej o
polowe. Honor dla urzednika to ostatnia rzecz w hierarchii wartosci chyba.
  Zamiast Auto-Moto ....
habudzik napisał:

> Każdy z nas filtry wymienia , to prawda , ale czy to aż tak ciekawe tematy
gdzi
> e
> i jakie się kupuje ? Ceny filtrów są niskie i chyba nie ma większego znaczenia
> czy kosztował 23.78 czy 28.64 . Tarcze powinny wytrzymać 300 tys. klocki 100-
13
> 0
> tys. czyli średio polski kierowca zainteresuje sie tarczmi 10 lat po zakupie
> samochodu a klockami po 5 latach a jeśli przejeżdża mniej niż 25 tys. rocznie
t
> o
> jeszcze póznij. Tyle teoria a w praktyce widać że kupujemy samochody po czym
> należy w nie wpakować kase aby wymienić prawie wszystko. Propagowanie wątków z
> instrukcją jak kupić tanie (czytaj słabej jakości) części czyni ta teorie
> jeszcze bardziej nierealną . Dalej będziemy kupować byle co i wymieniać z
> częstotliwością 10x większą niż powinniśmy i dalej będziemy wypatrywać wątków
w
> których ktoś podpowie że mażna tarcze "firmowe" kupić już za 50PLN. Jesteśmy
> bardzo bogatym społeczeństwem skoro stać nas na podróby

Ty chyba zdaje sie nie przeczytales tego co napisalem a jestes produktem
skutecznej propagandy jaka stosuje ASO ze tylko tam mozna kupic jakosciowo
dobre czesci.
Pomijajac juz fakt ze chyba tylko u ciebie w mercedesie klocki wymienia sie po
130tys a tarcze po 300tys ,to jak bedziesz cos wymienial w swoim samochodie
zobacz na znaczki producenta czesci -polowa to FEBI a druga to Lamforder do
tego amortyzatory Sachs i sprzglo SACHS lub firmy LUK -wiec o jakich my
podrobkach mowimy skoro to te same czesci .Rozroznij czesc markowa o
identycznej jakosci lub lepszej niz oryginalna od tanich podrobek.
Pewnie uwazasz ze cena w ASO jest odzwierciedleniem faktycznej wartosci
czesci a nie kilkukrotnego narzutu ? Rownie dobrze mozna powiedziec ze w usa
sprzedaja podrobki mercedesow bo ceny sa tam znacznie nizsze.
Akurat robilem w tym interesie kilka lat wiec nie probuj mi tlumaczyc ze
wiesz lepiej jakie czesci i co jest podrobka -widocznie ciebie stac na to
zeby byc frajerem ktorego ASO okrada ale moze sa tacy ktorych niestac na to
zeby placic za cos kilka razy wiecej niz jst warte a sa tez tacy ktorych stac
na drogie czesci ale nie daja sie okradac.
Przeciez nie odbieram ci prawa do zakupu czesci w ASO kupuj tam gdzie chcesz
i ciebiestac masz ten wybor jak i tez mozesz szukac najdrozego paliwa w
miescie.
  Bilety drożeją drastycznie
> Niestety nie mam pojecia.Zobacz na stronach gdynskiego MZK.Tam podaja
> szczegolowe dane o posiadanym taborze.

Niestety część nieaktualnych

> Niestety w Gdanku wszystkie te wiadomosci
> sa scisle tajne.podaja jakies ogolniki.Np.ze jako pierwsze miasto w Polsce
> wprowadzili autobusy niskopodwoziowe.Fakt.Rowniez faktem jest ze byly to

Nieprawda - Gdańsk jako pierwszy w Polsce wprowadził do eksploatacji w czerwcu 1994 roku 15 szt. Mercedesów O405N nr taborowe (2001-2015) (te z dwiema parami drzwi dla osób które w szczegóły techniczne nie chcą wnikać)i były to wówczas pojazdy fabrycznie nowe.

> stare,wyeksploatowane autobusy z Bremen,ktore sprzedano(za cene
> zlomu)Gdanskowi,Timisorze i jeszcze jakiemus miastu w Rumuniktoreg nazwy
> niestety nie pamietam.

Używane Mercedesy O305 i MAN SL192 zostały gdańskowi podarowane przez BSAG Brema, lecz z ich sprowadzeniem było dość sporo kłopotów.

> Podobna cene podal mi znajomy przewoznik zupelni nie zwiazany z
> trojmiastem

Nie trzeba być związanym z 3miastem aby podawać ceny autobusów. Obecnie koszt wozu niskopodłogowego 12 metrowego waha sie w okolicach 700-950 tys netto w zależności od marki i standardu, zaś pojazd przegubowy to koszt około 1-1,2 mln PLN.

> Wyzsza natomiast przeczytalem w jakims artykole o autobusach w
> Berlinie.Tam podano cene autobusu jako tak wysoka ze od wielu lat (okolo 15)
> nie
> kupuja zadnych autobusow pietrowych.Czyli te ktore sa w eksploatacji maja
> minimum 15 lat!

Jestem bardzo ciekawy gdzie taki "artykół" był bo najwyraźniej autor nie miał pojęcia o czym pisał. Ostatnie piętrusy BVG Berlin zakupiło w 1995 roku. W tym roku zaś BVG Berlin zamówiło zaś 100 sztuk najnowszych piętrowych NeoMANów Lion's City DD a także m.in. co cieszy 260 sztuk przegubowych Solarisów Urbino 18. No ale nie w tym rzecz przecierz podwyżka biletów dotyczy gdańska, zaś jedną z jej przyczyn jest brak jakiejkolwiek konkurencji dla ZKM która by powodowała obniżenie kosztów usług przewozowych oraz podwyższenie ich jakości. Wygadywanie przez P. Prezydenta Adamowicza głupot o "socjalistycznym modelu usług" należy włożyć między bajki, proponuje raczej bliżej przyjrzeć się działaniom zarządu ZKM oraz wyliczeniom które stanowiły przyczyne podwyżki.
  Czy pobieranie opłat za klimatyzację w taksówka...
Taksówkarz = burak
Z przykrością to piszę. W naszym kraju taksówkarze to buraki. Od kilku lat nie
pijam na imprezach, bo jak potem mam jechać taksówką to mnie szlag trafia. Tak
starych i zdezolowanych samochodów jak taksówkarze nie ma już nikt! Gdyby mogli,
to jeździliby maluchami przerobionymi na LPG. I brali dopłaty za miejsca
siedzące. Ale wszystko bierze się z tego, że nikt nie potrafi unormować rynku. W
całym cywilizowanym świecie taksówki spełniają kilka wymogów:
1. Rozsądny wiek. Nie widać 20-30 letnich Mercedesów beczek, Audi cygar, etc.
Samochody mają na oko góra 8 lat.
2. Jednakowy kolor. Od razu widać, że to taksówka. A nie we wszystkich możliwych
kolorach, na dodatek drzwi inne, maska inna.
3. Są odpowiedniej wielkości. Przecież Peugeot 206 czy Skoda Fabia na taksówce
to śmiech na sali. Na zachodzie zwykle to przełom klasy D/E (Opel Omega czy
Skoda Superb) i klasa E (Mercedes E, Audi A6). U nas? Byle drzwi były z tyłu.
4. Mają rozsądne wyposażenie. Skórzana tapicerka, klimatyzacja, ogrzewanie, ...
Trzeba to w końcu unormować. Jak taksówkarz dostanie taki zestaw norm, to kupi
sobie nowy samochód. Będzie go stać, nie martwcie się. Zaraz podniesie ceny, ale
po dwóch tygodniach stania na postoju w nowej bryce zmądrzeje i wróci do cen
sprzed wymiany samochodu.
Jeżeli dopłaty są nielegalne (a są!) to nie trzeba płacić. Zresztą ciekawe, jak
zostanie to uwzględnione na paragonie fiskalnym czy fakturze? Jestem pewien, że
w 99% przypadków kasa idzie do łapki bez Urzędu Skarbowego. Może niech krakowscy
urzędnicy US przejadą się taksóweczkami. Premia im wynagrodzi 15zł opłaty za
klimatyzację.
Ostatnia sprawa dotycząca taksówkarzy - mi wszystko wolno! Wolno mi przejechać
na czerwonym, stanąć na zakazie, bo ja biedny taksówkarz, tak zarabiam! I muszę!
A Wy wszyscy jeździcie dla przyjemności. Powinni zrobić w miastach więcej kamer.
Po tygodniu byłyby dziesiątki, jeżeli nie setki taksówkarzy umawiających się na
powtórne egzaminy. Oczywiście większość by oblewała, bo nie mają pojęcia o
jeżdżeniu.
  Pieprzeni złodzieje
Pieprzeni złodzieje
"Minister finansów podpisał rozporządzenie podnoszące akcyzę na gaz płynny i
oleje opałowe.

Wkrótce zaczną rosnąć ceny olejów oraz gazu płynnego do celów grzewczych.
Takie będą skutki wczorajszej decyzji Mirosława Gronickiego, ministra
finansów, o podpisaniu rozporządzenia podnoszącego stawki akcyzy na te paliwa.
[...]

Akcyza na 1 tys. litrów oleju grzewczego skoczy z 233 zł do 1028 zł. Gaz
płynny grzewczy będzie obciążony podatkiem 695 zł na tonę, takim samym, jak
autogaz. Wzrośnie również akcyza na tzw. ciężkie oleje opałowe z 60 zł do 695
zł za tonę.

Ministerstwo Finansów przekonuje, że zrównanie stawek podatku pozwoli
zwalczyć bijące w budżet praktyki polegające na wlewaniu do baków pojazdów
olejów opałowych i gazu przeznaczonego do celów grzewczych.

Podwyżka oznacza, że na ministrze nie zrobiły wrażenia protesty branży
paliwowej oraz obywateli. Przedsiębiorcy alarmują, że wzrost akcyzy nie
ograniczy szarej strefy. Zdaniem Polskiej Izby Paliw Płynnych, prawdopodobnym
skutkiem będzie zanik produkcji olejów opałowych oraz bankructwa firm nimi
handlujących. Dużo droższy gaz i oleje podniosą koszty utrzymania gospodarstw
domowych tym bardziej, że resort nie przygotował jeszcze żadnego pakietu
osłonowego."

/onet/
________________________

Ta szczera troska Lewicy o ich beniaminków - "najuboższych" - wzrusza mnie do
łez. A uzasadnienie: "biedny budżet jest okradany przez kułaków od mercedesów
klasy Ursus i baronów tajnych stacji paliw" winno zostać wykute na fasadzie
siedziby gangu, który tę podwyżkę wymyślił i wprowadził w życie.
  Pieprzeni złodzieje
xiazeluka napisała:

> "Minister finansów podpisał rozporządzenie podnoszące akcyzę na gaz płynny i
> oleje opałowe.
>
> Wkrótce zaczną rosnąć ceny olejów oraz gazu płynnego do celów grzewczych.
> Takie będą skutki wczorajszej decyzji Mirosława Gronickiego, ministra
> finansów, o podpisaniu rozporządzenia podnoszącego stawki akcyzy na te paliwa.
> [...]
>
> Akcyza na 1 tys. litrów oleju grzewczego skoczy z 233 zł do 1028 zł. Gaz
> płynny grzewczy będzie obciążony podatkiem 695 zł na tonę, takim samym, jak
> autogaz. Wzrośnie również akcyza na tzw. ciężkie oleje opałowe z 60 zł do 695
> zł za tonę.
>
> Ministerstwo Finansów przekonuje, że zrównanie stawek podatku pozwoli
> zwalczyć bijące w budżet praktyki polegające na wlewaniu do baków pojazdów
> olejów opałowych i gazu przeznaczonego do celów grzewczych.
>
> Podwyżka oznacza, że na ministrze nie zrobiły wrażenia protesty branży
> paliwowej oraz obywateli. Przedsiębiorcy alarmują, że wzrost akcyzy nie
> ograniczy szarej strefy. Zdaniem Polskiej Izby Paliw Płynnych, prawdopodobnym
> skutkiem będzie zanik produkcji olejów opałowych oraz bankructwa firm nimi
> handlujących. Dużo droższy gaz i oleje podniosą koszty utrzymania gospodarstw
> domowych tym bardziej, że resort nie przygotował jeszcze żadnego pakietu
> osłonowego."
>
> /onet/
> ________________________
>
> Ta szczera troska Lewicy o ich beniaminków - "najuboższych" - wzrusza mnie do
> łez. A uzasadnienie: "biedny budżet jest okradany przez kułaków od mercedesów
> klasy Ursus i baronów tajnych stacji paliw" winno zostać wykute na fasadzie
> siedziby gangu, który tę podwyżkę wymyślił i wprowadził w życie.

a mnie tylko rechot bierze bo nie dalej jak rok temu doradzalem pewnej
zagubionej w swiecie doroslych kobiecie by nie zakladala pieca na olej. skad ja
wiedzialem, ze komuchy podniosa akcyze?

5040
  Amerykańską motoryzację uratują diesle
Wszyscy moi przedmowcy maja i nie maja racji.
Owszem, cena ON w USA jest wieksza i jest on "brudniejszy"(ok 75% wartosci ON
europejskiego). Owszem nie jest on specjalnie dobry dla delikatnych silnikow
"cywilnych".Ale tez trzeba pamietac, ze w USA jest wiecej stacji benzynowych z
BioDieslem. Nowa moda? moze...ale pierwsze koty za ploty. Mieszkam w
miejscowosci o populacji ok 80.000 mieszkancow (Santa Fe , NM) i w tejze
miescinie (stolicy stanu) stacji benzynowych z BioDieslem jest juz ...8 a w
przyszlym roku ma byc 2x tyle.
Jest to nowy trend i jest podyktowany potrzebami rynku.Pokazuje to, ze jednak sa
konsumenci i chetni do placenia nawet wyzszej ceny niz regularny ON (ceny
zblizone ale czesto wyzsze za Bio).
Hybrydy owszem pojawiaja sie w coraz wiekszej ilosci na rynku i sa (o dziwo!)
tansze od tradycyjnych samochodow( w kazdym razie mieszcza sie cenowo w sredniej
krajowej) a i coraz wiecej firm robi je. Ford (najlepsy SUV hybryda Escape), GMC
i Chevy (pierwsze pickupy)....Ale tez coraz wiecej sprzedaje sie Volkswagenow z
slnikami diesla (sa tu nawet "zapisy" i kolejki na takowe)Chrysler ma w planach
wiecej Jeepow (np. Gladiator) z silnikami diesla tak samo jak Dodge.Wiec
jeszcze nic nie zostalo przesadzone a w zasadzie "boj o rzad dusz trwa".
Do tego nalezy tez wziac pod uwage bardzo prezny w ostatnich latach ruch pn.
"GreaseRiders". Sa to ludzie, ktorzy lansuja recycling olejow jadalnych (m.in
darmowe dostawy z MacDonald's) i uzywania ich jako paliwa. Tu u mnie jezdzi
kilkanascie juz przerobionych diesli (glownie Mercedesow i Dodgow Ram i liczba
ich rosnie. I wszystko to dzieje sie jak w spomnialem w malej jak na
amerykanskie standardy miescinie Santa Fe....((;
  Fatalny początek roku w budownictwie mieszkaniowym
Mercedesy w najbliższej przyszłości też stanieją . Przeczytaj sobie
artykuł jakie straty wykazał producent . Znormalnieją i ceny
mieszkań i mercedesów bo sprzedajacy zdany jest niestety na
kupującego .
  MPK kupi 12 niskopodłogowych Mercedesów
MPK kupi 12 niskopodłogowych Mercedesów
wszystko super, tylko, że klimatyzacja nigdy nie jest włączona i w
upały nie da się oddychać. Ale i tak się cieszę bo naprawdę mamy
nowoczesny tabor a i ceny bietów rozsądne.
  Ile tam tych banków jeszcze zostało?
propaganda
Kilka dni temu w Plus Minus w TVP3 Info były
omawiane realne zarobki netto rodaków,większość ma na cały miesiąc
ledwo 1800 netto,to jak wyda każdy z nas 1500 zl na same prezenty? A
na czynsz,prąd,gaz,telefon,auto,żarcie,proszek,itp. od 1.12 do
24.12. nic nie wydał? A na żarcie w święta to te 300 zł z 1800 zł
netto mu zostaną? Powiecie,że sporo ludzi ma dobre
auta,mieszkania,domy, skąd? Ano z kredytów,których już podobno 1,6
mln rodaków punktualnie spłacać nie może, a bezrobocie dopiero
wzrośnie w 2010,gdy się w budowlance zlecenia z boomu skończą, a
różne firmy "zrancjonalizują" zatrudnienie aby przetrwać.Nie mogę
już czytać i słuchać tej PRL-Gierkowskiej propagandy sukcesu w
naszych mediach,potęga z 1,7% wzrostu, jedyna w Europie zielona
wyspa szczęścia,kraj bez kryzysu,obywatele nic nie odczuli,nastroje
najlepsze od 60 lat,raj na ziemi - to tylko kilka z setek podobnych
zdań z propagandy.Jakoś mi rzeczywistość tego nie potwierdza, a nie
mieszkam w zapadłym PGR, tylko w Krakowie,jestem tłumaczem 2
języków, po UJ, znam ludzi po studiach, mieszkam wśród podobnych
sobie, mam porównanie z RFN, gdzie jeżdzę do pracy od 1981 roku,
czytam w Internecie sporo gazet krajowych i obcych, mam chyba więc
minimum podstaw aby sądzić,że jakoś też znam realia życia w Polsce
na 5.12.09.Moje wrażenia sa inne: większość ludzi zaczyna się bać o
swoją pracę, nie szaleją w sklepach ani z kredytami, są ostrozni,
już posiadane auto,ubranie,meble,TV ma na razie wystarczyć, dużo
mówi się o podwyzkach po 1.1.10, u nas było zebranie
spółdzielni,gdzie informowano nas o podwyżkach prądu
(14%),CO,wody,smieci.Media donoszą o podwyżkach, znacznych,OC na
auta,paliw,prądu,gazu,papierosów.Osoba rozumiejąca procesy
gospodarcze wie,że podwyżka cen oleju napędowego i prądu ma wpływ na
ceny żywności i usług.Mówi się o planowanych zmianach w podatkach i
składkach na NFZ,ZUS, o wielkim cięciu planów w mieście,problemach z
wypłatą zasiłków na dzieci,itp. To są realne problemy i o nich
chciałbym poczytać, a nie o planowanych 1500 zł na podarki albo
płacz sklepów,że nie kupujemy 42 calowej plazmy czy nowych
Mercedesów.O czym ci ludzie mówią?Gdzie realne problemy 80% ludzi w
tym kraju?
gugcia0 05.12.09
wyborcza.biz/biznes/1,101716,7311182,Swiateczny_test__Ile_wydamy_na_prezenty_.html
  Świąteczny test. Ile wydamy na prezenty?
1500 zł na prezenty to fikcja,propaganda sukcesu,
tylko nie wiem po co.Kilka dni temu w Plus Minus w TVP3 Info były
omawiane realne zarobki netto rodaków,większość ma na cały miesiąc
ledwo 1800 netto,to jak wyda każdy z nas 1500 zl na same prezenty? A
na czynsz,prąd,gaz,telefon,auto,żarcie,proszek,itp. od 1.12 do
24.12. nic nie wydał? A na żarcie w święta to te 300 zł z 1800 zł
netto mu zostaną? Powiecie,że sporo ludzi ma dobre
auta,mieszkania,domy, skąd? Ano z kredytów,których już podobno 1,6
mln rodaków punktualnie spłacać nie może, a bezrobocie dopiero
wzrośnie w 2010,gdy się w budowlance zlecenia z boomu skończą, a
różne firmy "zrancjonalizują" zatrudnienie aby przetrwać.Nie mogę
już czytać i słuchać tej PRL-Gierkowskiej propagandy sukcesu w
naszych mediach,potęga z 1,7% wzrostu, jedyna w Europie zielona
wyspa szczęścia,kraj bez kryzysu,obywatele nic nie odczuli,nastroje
najlepsze od 60 lat,raj na ziemi - to tylko kilka z setek podobnych
zdań z propagandy.Jakoś mi rzeczywistość tego nie potwierdza, a nie
mieszkam w zapadłym PGR, tylko w Krakowie,jestem tłumaczem 2
języków, po UJ, znam ludzi po studiach, mieszkam wśród podobnych
sobie, mam porównanie z RFN, gdzie jeżdzę do pracy od 1981 roku,
czytam w Internecie sporo gazet krajowych i obcych, mam chyba więc
minimum podstaw aby sądzić,że jakoś też znam realia życia w Polsce
na 5.12.09.Moje wrażenia sa inne: większość ludzi zaczyna się bać o
swoją pracę, nie szaleją w sklepach ani z kredytami, są ostrozni,
już posiadane auto,ubranie,meble,TV ma na razie wystarczyć, dużo
mówi się o podwyzkach po 1.1.10, u nas było zebranie
spółdzielni,gdzie informowano nas o podwyżkach prądu
(14%),CO,wody,smieci.Media donoszą o podwyżkach, znacznych,OC na
auta,paliw,prądu,gazu,papierosów.Osoba rozumiejąca procesy
gospodarcze wie,że podwyżka cen oleju napędowego i prądu ma wpływ na
ceny żywności i usług.Mówi się o planowanych zmianach w podatkach i
składkach na NFZ,ZUS, o wielkim cięciu planów w mieście,problemach z
wypłatą zasiłków na dzieci,itp. To są realne problemy i o nich
chciałbym poczytać, a nie o planowanych 1500 zł na podarki albo
płacz sklepów,że nie kupujemy 42 calowej plazmy czy nowych
Mercedesów.O czym ci ludzie mówią?Gdzie realne problemy 80% ludzi w
tym kraju?
  GUS: Liczba oddanych mieszkań wzrosła w grudniu...
> Nie wiem ile gospodarstw domowych przybyło. Na pewno przybyło i to jest
> odpowiedź na argument, że ludzi w Polsce ubywa. W idealnej sytuacji każde
> gospodarstwo domowe miałoby swoje mieszkanie. A więc teoretyczny popyt na
> mieszkania w Polsce rośnie.

No właśnie. Teoretyczny. A ja nie mówię o popycie teoretycznym ale o
praktycznym. Teoretycznie to jest popyt na milion nowych mercedesów za 10
tysięcy złotych.

> Co ma jedno do drugiego? Deficyt mieszkań jest olbrzymi co nie znaczy, że ci co
> nie mają mieszkań kupią je za każdą cenę. Niektórych nie będzie stać na
> mieszkania/domy nawet dziesięciokrotnie tańsze.

Tak jak piszę - niektórych nie byłoby stać nawet na nowego mercedesa za 10
tysięcy złotych. Czy to znaczy że istnieje ogromny deficyt nowych mercedesów i
że nowych mercedesów wytwarza się za mało?

> Poprzez olbrzymi deficyt mieszkań i brak środków na nowe utrzymuje się wiele
> budynków (głównie starych domów na wsi) które powinny być już wyburzane. Nie
> wiem jaki jest ich stosunek do nowobudowanych ale podejrzewam, że powinno być
> wyburzanych na pewno więcej niż jedna piąta z nowobudowanych.

Cokolwiek byś mówił: czas użytkowania mieszkania jest znacznie dłuższy niż czas
życia jednego pokolenia.

> To nie jest żadna przyczyna. Idąc twoim tokiem rozumowania to dwa lata temu gdy
> ceny rosły w kosmos budowało się za mało.

Nie :) W tym cały problem: już wtedy budowano za dużo!! Tylko że cały cykl
budowy mieszkania trwa co najmniej 2 lata (często w przypadku wiekszych
inwestycji jest to znacznie dłużej). Przyczyną wszelkich baniek i kryzysów są
właśnie OPÓŹNIENIA między biznesowymi decyzjami o danej inwestycji a realnym
powstaniem finalnego produktu (czy to mieszkanie, czy fabryka samochodów).
Dlatego np nigdy nie będzie bańki np. na rynku chleba, bo chleb robi się i
sprzedaje w 1 dzień. Jeśli piekarz widzi że nie zeszło mu 100 chlebów to
następnego dnia spokojnie zrobi o 100 mniej albo od razu obniży cenę (i na odwrót).

Natomiast w przypadku mieszkań sprzedajesz za 2-3 lata od rozpoczęcia całego
procesu inwestycji. Na rynku jest ogromna inercja, przez ten 2-3 letni czas
jeśli wystąpi zwiększony popyt to przedsiębiorcy zaczną inwestować na wyścigi
żeby go zaspokoić, ale to zaspokojenie będzie odłożone w czasie. W obliczu
niepełnej informacji o popycie i podaży (na rynku nigdy nie masz pełnej
informacji) zaczynają inwestować i budować ZA DUŻO, ale o tym zorientują się
dopiero po tych 3 latach kiedy banieczka zacznie pękać.
  Brukseli nie podobają się działania UKE ws. neo...

Jakieś analizy na poparcie, czy to argument w stylu "komputery powinny być o
połowę tańsze", "sprzedawcy Mercedesów to złodzieje - powinni sprzedawać swoje
produkty za 1/3 ceny"?
  Markowy balon
Swietny przykład! Tylko wyciągam odwrotne wnioski.
Samochód Mercedes Benz - dekadę temu zderzak Mercedesa W210 był istotnie
sztywniejszy od konkurencji nawet tzw. premium. I nie była to grubość lecz
nakłady na złożoność i technologiczne zaawansowanie konstrukcji, czy maszyn
wykonujących ten element. I tak było z bardzo wieloma elementami tego samochodu.
Tego Mercedesa miłośnicy marki określają jako ostatniego prawdziwego, a juz na
rynku była klasa C, która jakościowo była znacznie słabsza. Jak to wygląda
obecnie? Mercedes znacznie mniej inwestuje w rozwój niż wtedy, skoncentrował się
na ekspansji i ostateczenie utopionych pieniądzach w Chryslera, rozwojowi rynku
i promocji w Azji, wydatkach promocyjnych na Formułę 1, na projekt deficytowego
SLR i Smarta. To były priorytety. Jednak technicznie wartość Mercedesów wciąż
wysoka, jednak zmniejszyła dystans do konkurencji. Pewne rzeczy są ewidentne,
jak spadek w tradycyjnej bezawaryjności do środka stawki. Ale to też wynika z
wyrównania poziomu rozwoju motoryzacji. Włosi tradycyjnie słynący z samochodów
pełnych temperamentu, też utracili ząb swej odmienności. Wszyscy podążyli drogą
Japończyków, którzy zawsze robili samochody nijakie, niezaawansowane, ale przez
to bezawaryjne. Teraz Japończycy chcąc skompensować rosnące koszty by podwyższyć
ceny też uatrakcyjniają swe samochody przez co czasem tracą na niezawodności,
zaś Europejczycy unifikują,ale ceny górnej półki nie spadają, lecz jeszcze
bardziej się oddalają. Jeśli 10% klientów Mercedesa zda sobie sprawę, że kupują
już znaczek z gwiazdą, a nie wyjątkowy samochód, to zaczną szukać czegoś
naprawdę unikalnego i zapłacą jeszcze więcej. Dlatego firmy małoseryjne
(Porsche, Aston Martin, Maserati) szykują się do znalezienia alternatyw dla
klientów na Mercdesy S z górnej półki, ale ta tendencja się rozszerzy i na klasę
średnią. Udało się to Jaguarowi, który umieścił trwale na rynku model S-Type,
teraz XF, Maserati kończy już swój samochód w tej klasie. Mercedes Benz, który
był zawsze wysoką klasą, stał się teraz dobrym standardem tyle, ze mocno
promowanym. Ale problem powstanie, gdy klienci to zauważą, gdyż konkurencja
mocno podniosła swoje standardy.
  "play" jako sprawca wysokich cen na rynku
Gość portalu: 7 napisał(a):

> Wysokie ceny połączeń do play są spowodowane brakiem chęci do
ułożenia oferty,
> która byłaby konkurencyjna dla np. play fresh. Ludzie z W3 myślą,
że frajerskim
> i
> sztuczkami zatrzymają klientów i dalej będą z nich doić kasę.

Dokładnie to jest tak, że wpływ na te stawki (mniejsza o to jak się
one nazywają) ma P4 i to przez tego operatora są one wyższe. A są
one takie dlatego, że P4 potrzebuje pieniędzy na rozwój
infrastruktury (stawianie masztów przekaźnikowych). A że dla laika
wygląda to jak ewidentna zmowa cenowa "wielkiej trójcy" i
dyskryminacja, to są do dodatkowe punkty dla Playa.

Przeniosłem się z Ery. Impulsem nie była akurat super atrakcyjna
oferta (choć nie była bez znaczenia), ale to, że Era nieustannie
spamuje bez mojej zgody jakimiś bezsensownymi esemesami z reklamami
(ostatno "wygraj 100 mercedesów"). Ja składam reklamację, oni
przepraszają, czasem w ramach przeprosin doładują konto jakąś tam
kwotą, a za pół roku znowu to samo. Po prawie dziesięciu latach już
mi to się znudziło. Era ma w d... swoich klientów. W każdym razie na
mnie widać PTC nie zależało.

Numeru nie przenosiłem m.in. dlatego, że za przeniesienie się płaci
Erze, a ja nie chciałem jeszcze na odchodne płacić chamskim spamerom
z PTC za spamy.

Warto dodać, że operator musi mnie najpierw spytać, czy chcę
dostawać spamy - nie ma instytucji zgody domniemanej. A u nas
operatorzy to bezczelnie olweją i nie pytają, tylko od razu
domyślnie zapisują nas na listy spamowe, a potem jak ktoś się burzy
z wielką łaską wypisują. I ten wypis działa przez parę miesięcy, a
potem znowu to samo.
  Teczki z pseudonimami agentów w internecie. "Da...
Każdy kto twierdzi, że zna "właściwą" cenę jakiegoś towaru jest
głupkiem. To prawo działa zawsze. Nawet w wypadku jednostkowych
transakcji. Naprawdę właściwą ceną jest ta, za którą z jednej strony
sprzedawca chce się pozbyć towaru, z drugiej strony kupiec chce go
nabyć. W szczególności co może być szokujące dla "domorosłych
ekonomistów", którzy potrafią rozmawiać o ustalanych przez kogoś
arbitralnie "właściwych cenach" może ona wynosić 0 zł.
Taka cena jest np za samochód, który nadaje się według sprzedawcy
tylko do złomowania - on musiałby by się go inaczej pozbyć ponieśc
jakieś koszty. Oddając go za darmo zmniejsz straty. Dokładnie to
samo będzie z fabryką.
U mnie w mieście np cała potężna fabryka w środku miasta była do
kupienia za równowartość dwóch mercedesów i... nikt przez długi czas
nie zdecydował się jej kupić.
Ponieważ w pakiecie było nie tylko dobro w postaci fabryki i
gruntów (centrum miasta więc wartościowe, "mędrki" pewnie pomnożyły
by cenę wolnego i uzbrojonego gruntu gdzie indziej w centrum i
powiedziały by że to już jest element "właściwej" jej ceny) na
których stała ale i długi względem załogi, załoga której zwalniając
należało wypłacić odprawy, mnóstwo maszyn o wartości złomu
(rozbieranie i przewóz do skupu też kosztuje, czasem więcej niż
wartość złomu), rozwalające się budynki (rozbiórka czy kapitalny
remont też kosztuje), usytuowanie wzdłóż linii kolejowej (co może
być zaletą, ale i wadą jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe czy
biurowe), no i zabytkowy buidynek dyrekcji - który można remontować
JEDYNIE pod okiem konserwatora (co podnosi koszty każdej inwestycji).

W przypadku innych fabryk takimi "bonusami" może być np gwarancja
zatrudnienia dla załogi na dłuższy czas (czy pracują czy nie MUSISZ
im płacić), czy wymóg utrzymania wielkości produkcji (konieczne
inwestycje TEŻ KOSZTUJĄ).

No i podstawowa sprawa. By ponosić te wszystkie koszty komuś MUSI
się to opłacać. Nie tylko musi wyjść na zero ale i potem coś zarobić
w dającej się przewidzieć przyszłości. Nikt poza ojcem Rydzykiem nie
będzie kupował fabryki "by ratować pracowników". A i z nim okazało
się że głoszone intencje, a prawdziwe cele to było co innego.
  hotel Delta Beach Słoneczny Brzeg
Do wszystkich wybierajacych sie do Delta Beach. Byłem, wróciłem
przed 2 dniami było super !!! Najpierw droga - przez Rumunie to
katorga, trasa wygląda jakby przez cała rumunie jechało sie jak
przez dużą wieś. Oczywiście zapłaciłem mandat 20 Eur jechałem 62
km/h było 50.Przez godzinę jechałem za tirem 30 km/h. Kierowcy
rumuńscy i bułgarscy to szaleńcy, to co sie dzieje na naszych
drogach to luksus. Wiem co mówię bo jezdże słuzbowo po całej Polsce
(50 tys. km rocznie). Wracałem przez serbie, niebo w porównaniu z
rumunią, jedyny minus opłaty 25 Eur i przejazd obrzeżami Sofi,
Belgradu i Budapesztu. Ale i tak za rok jadę do Bułgarii i przez
serbię. Te sprawy kosowa etc ...to brednie, serbia w porównaniu z
rumunia i prownicja bulgarska to tak jak niemcy i np bialorus ?(jak
ktos nie wierzy niech zjedzie z glownych drog). Sam kurort Sloneczny
Brzeg jest super............. bylem w wiekszosci popularnych wśród
Polaków kurortow europejskich i takiej jakosci do ceny jak bulgarii
nigdzie nie ma. Bulgarzy sa bardzo przyjazni, oprocz policji bo oni
drą z nas niemilosiernie (powrot - mandat 30 eur). Bezpieczenstwo w
Bulgarii jest super, to samo opieka zdrowotna w kurortach, widac ze
wszystko pod turystow. Teraz - delta beach uważam że hotel jest OK!
fajne animacje dla dzieci, i dorosłych (po Polsku). Jedzonko i
alkohol OK, ze jest to duzy hotel trzeba czasami zaczekac ale
generalnie jest OK, pokoje bardzo fajne i dobrze sprzatane. Dla tych
niecierpliwych radze odżałować pare lewa od czasu do czasu -
napiwku, na pewno w pierwszej kolejności będziecie obsługiwani. Nie
jest to domena hotelu, ale tak jest wszędzie na świecie. Windy
troche szwankuja,ale idzie przezyc. Co do parkowania pod hotelem,
parking (klepisko) nie strzeżony ale bezpieczny. ubawil mnie widok
polskiego auta (sluzbowa fabia) zaparkowana w innym hotelu vis a vis
wejscia wsrod Mercedesów S, Audi A8 i BMW 5 i 7 . Pewnie gosc
naczytal sie jaka to "dzicz". Reasumujac Bulgaria jest super wracam
tam za rok, pozdrawiam Jacek
  w wwie jest najdrojzej a sila nabywcza najmniejsza
> poważnie mają gorsze wskaźniki niż my? słyszałem, że mają swoją bańkę ale nie
> wiedziałem, że już nas przegonili?

Oni powinni mieć gorsze, bo to biedniejsze kraje. Podobnie, jak Polska powinna
mieć nieco gorsze wskaźniki, jak Niemcy (ale nieco, a nie 6 razy). Do danych
rumuńskich nie dotarłem, ale bułgarskie wyglądają na nieco gorsze:
Średnia płaca 384 BGN (swoją drogą, to jest 739 PLN. To się nazywa niskie płace)
www.nsi.bg/Labour_e/Labour_e.htm
Średnia cena 1m2 988 BGN
www.nsi.bg/Cpi_e/CPI_e.htm
Średnia płaca kupuje zatem 0,39 m2.

Ciężko powiedzieć, ile wynosi średnia cena mieszkania w Polsce, ale biorąc pod
uwagę 2774 zł średnie wynagrodzenie, cena musiałaby być wyższa niż 7139 zł, żeby
wskaźnik był gorszy niż w Bułgarii, a to raczej średnio w kraju jest niemożliwe
(ale taki Kraków pewnie ma gorzej).

Bańkę tam jednak mają mniejszą. W ciągu roku (I kw 2007 do I kw 2006) ceny
mieszkań wzrosły o 22,6% (w Sofii o 20,9%). Niemało, ale płace wzrosły o 16,7%
(oni też są na dobrej drodze do przegrzania).

> Moskwę to jeszcze rozumiem - to cholernie bogate miasto i więcej tam Mercedesów
> S class niż w niejednym kraju UE, a hotele i restauracje cenami przeganiają
> większość stolic UE, glupie perfumy w drogerii sporo droższe niż w Empiku w
> Warszawie.

Moskwa to w zasadzie jest jak Londyn. Różnica jest tylko taka, że w Moskwie
mieszkają "nowi Ruscy", którzy jeszcze nie wpadli w niełaskę Kremla, a w
Londynie ci, co podpadli :)

> Warszawie. O Kijowie wiem niewiele - ale oba te miasta nie kierują się
> gospodarką wolnorynkową i w sumie mogę zrozumieć tamtejsze ceny mieszkań
> (korupcja, spekulacja, mafia i kontrolowana podaż).

O Kijowie też za wiele nie wiem, ale pamiętam jakiś raport (do którego nie mogę
jednak znaleźć linku), że stosunek cen do płac był najgorszy w Europie. Podobno
tam jednak trudno mówić o rynku mieszkań.

> fakt, coś chyba dzisiaj było na forum o Katowicach. Ale pamiętam, że na Poznań
> naganiają już dość długo i podawali, że tam rośnie najlepiej a pozostałe miasta
> jakby ignorowali....

Wszystko po kolei :)
  Sprzedają autobusy, żeby kupować nowe
> W ten prosty sposób,narazając miasto na nieuzasadnione koszty wynikające ze
> sprzedaży dobrych i młodych autobusów, MPK ustawia przetarg pod konkretnych
> producentów.

Na stanie mamy już tyle Jelczy, Mercedesów i Volvo, że naprawdę nie opłaca się
kupować autobusów innych marek.

> Tym dwóm,których autobusy sprzedaje jasno daje do zrozumienia,że
> nie oczekuje ich ofert.

Łał, jak na to wpadłeś? :>

> Może warto by porównać ceny poszczególnych marek
> pojazdów i sprawdzić,czy przypadkiem nie wyklucza się z przetargu tanszych i
> dobrych producentów.

Teraz to już po zabawie. O ofercie konkurencji można było mysleć jeszcze przed
ostatnimi zakupami. Dziś jest to nieuzasadnione ekonomicznie ze względu na
koszty serwisowania (to jest równie ważne o ile nie ważniejsze od kosztów samego
zakupu). Większość taboru już jest zunifikowana do trzech marek bazowych.

> Jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu, a Prezes MPK już
> decyduje się,które autobusy sprzedać,bo z góry wie,że będzie ich mało.

Zadecydowało życie, a nie prezes. W latach 90 MPK rozpoczęło szeroko zakrojoną
wymianę taboru autobusowego. Wybór padł na Zasadę (Jelcz/Mercedes). Kolejne
przetargi to wygrana Volvo. Wąsowicz musi się dostosować do zastanej sytuacji.

> Który normalny przewożnik sprzedaje sześcioletnie
> autobusy,a eksploatuje stare Ikarusy?

Po pierwsze - w tym roku wycofano z eksploatacji dużą liczbę Ikarusów. I ta
tendencja będzie postępowała. Nie jest żadną tajemnicą, że epokowo Ikarusy 280
już się zestarzały.

Po drugie - MPK nie po raz pierwszy wymienia niskopodłogowce na inne
niskopodłogowce. Pod koniec lat 90 sprzedano całą partię Mercedesów O405N1 (w
łódzkich warunkach nie sprawdziły się w godzinach szczytu ze względu na brak
tylnych drzwi), a w zamian zakupiono najnowsze wówczas Mercedesy Citaro. Jest to
normalny proces. Przewoźnik wymienia tabor na taki, jaki ma najbardziej pożądane
przez niego cechy.

> wygrywa przetargi na remonty torów w innych miastach i płaci kary za ich złe
> i nieterminowe wykonanie- w Gdańsku 1,5 mlnzł, w Elblągu prawdopodobnie
> kilkaset tysięcy. Traci pieniądze, a ludziom się wmawia,że na tych robotach
> zarabia,zaś dobre autobusy sprzedaje podobno z oszczędności!!!

Jakie ku...a kary człowieku, bo mnie zaraz krew zaleje. Jak do tej pory, to MPK
się procesuje, więc o ewentualnych karach pogadać możemy dopiero za jakiś czas.
Na chwilę obecną robisz dym z niczego.
 



ceny akcji PKO BP
ceny belek dachowych Łódź
ceny biletów Kino Katowice
ceny biletów MZK Szczecin
ceny biletów PKP Kętrzyn
Ceny biletów PKS Gdańsk
ceny biletów PKS Łódź
ceny bloczki betonowe fundamentowe
ceny budowy ścianek wspinaczkowych
ceny eko groszek miał
ceny giełdowe Audi 80
Ceny Gruntów Ornych Wrocław
ceny jazdy PKP Lublin
ceny Komfort Bus Płock
ceny komurek LG U8290
  • odblokowanie medion md 96050
  • taniec z gwiazdami filmiki
  • tlumiki mercedes
  • instrukcja po polsku do motoroli k1
  • pieski pl